Telefony Google Pixel nigdy nie były tanie, teraz będą droższe

Google wprost przyznaje to, czego obawiało się wielu fanów marki. Zbliżająca się wielkimi krokami premiera serii Pixel 11, zaplanowana na 12 sierpnia, przyniesie nie tylko nowe urządzenia, ale również odczuwalnie wyższe ceny.

Dominik Krawczyk (dkraw)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Telefony Google Pixel nigdy nie były tanie, teraz będą droższe

To już oficjalne, potrzebujesz dodatkowej chwilówki

Shakil Barkat, wiceprezes Google ds. urządzeń i usług, oficjalnie potwierdził, że podwyżki cen są nieuniknione i obejmą szerokie portfolio sprzętowe firmy. Głównym winowajcą obecnej sytuacji są rosnące koszty produkcji, w tym bezprecedensowy – jak twierdzi Barkat – skok cen układów pamięci.

Dalsza część tekstu pod wideo

Przedstawiciel giganta z Mountain View zaznaczył, że firma przez długi czas „chroniła” klientów przed wahaniami na rynku dostaw, jednak w obecnych warunkach „ekonomia fundamentalnie się zmieniła”.

W efekcie Google musi wprowadzić korekty cenowe, aby dostosować się do realiów rynkowych. Co istotne, zmiany te uderzą nie tylko w nadchodzące modele z linii Pixel 11, ale również w starsze, wciąż popularne urządzenia, takie jak Pixel 10a.

No dobra, to o ile drożej będzie?

Choć oficjalnych kwot jeszcze nie ujawniono, z pomocą przychodzą przedpremierowe przecieki. Sugerują one, że modele Pixel 11 Pro XL oraz składany Pixel 11 Pro Fold zdrożeją o 100 dolarów. Z kolei podstawowy Pixel 11 i wariant Pro mogą pożegnać się z bazową wersją pojemnościową 128 GB.

Tym samym kwota, którą trzeba będzie wydać na najtańszy wariant, z automatu wzrośnie o 100 dolarów (choć cena wersji 256 GB w stosunku do zeszłego roku ma się nie zmienić). Dodatkowo, w ramach optymalizacji wydatków, mniejszy model Pro rzekomo otrzyma 12 GB pamięci RAM – to spadek z 16 GB, które oferował poprzednik.

Google obiecuje, że aby nieco złagodzić cenowy cios, nadal będzie oferować atrakcyjne promocje oraz programy wymiany sprzętu (trade-in). W Polsce tych ostatnich chyba nie było, a jedynym bonusem dla serii Pro, jaki pamiętam, jest rok subskrypcji na Gemini Pro.

Pixele nie są przy tym osamotnione w podwyżkach cen – Samsung podniósł jako pierwszy, zaraz zrobi to Apple i cała reszta mniej arystokratycznych marek. Być może to już czas na pomysłowe kombinacje dla oszczędnych, jak ta opisana przez Mieszka w tym tekście.