Konkurencja odjechała na kilometry, Samsung dopiero bada grunt
Samsung znów jest trochę spóźniony z najnowszymi technologiami, ale są dobre wieści. Koreański gigant zasygnalizował możliwość szerszego wdrożenia baterii krzemowo-węglowych.
Baterie krzemowo-węglowe to jedna z ciekawszych i prawdziwych innowacji, jakie pojawiły się w nieco skostniałym świecie smartfonów. Duże pojemności przy zachowaniu niewielkiej grubości obudowy – to naprawdę wiele zmienia.
Chińscy producenci najszybciej podłapali tę nowinkę i stosują baterie krzemowo-węglowe w coraz większej liczbie urządzeń. Dzięki temu w składanych smartfonach osiągnęli pojemności przekraczające 7000 mAh, a w klasycznych modelach nawet 10 000 mAh. Tymczasem Samsung, jak zawsze dość konserwatywny, dopiero teraz zaczął ostrożnie stawiać pierwsze kroki w tej dziedzinie. Koreański producent wciąż pamięta o swoich dawnych problemach z bateriami i nie bez pewnej racji stawia bezpieczeństwo oraz trwałość nad wyścig na parametry.
Samsung po raz pierwszy zastosował anodę krzemowo-węglową w nowej serii Galaxy Z Fold8, co pozwoliło na podniesienie pojemności akumulatora do 4800 mAh w modelu Galaxy Z Fold8 oraz do 5000 mAh w wariancie Ultra. W przypadku wersji Ultra oznacza to wzrost o 14% względem poprzednika przy jednoczesnym odchudzeniu obudowy do 4,1 mm. To wciąż mniej niż stosują w swych składakach Chińczycy, ale jest krok w dobrą stronę. Pytanie – co dalej? Czy firma na dobre wprowadzi to rozwiązanie?
Samsung ostrożnie wchodzi w nowy standard
Podczas brytyjskiego briefingu w Londynie wiceprezes ds. sprzętu w dziale Samsung MX, Moon Seong-hoon, stwierdził, że firma zastosowała technologię krzemowo-węglową w celu zwiększenia gęstości energii, jednak priorytetami marki pozostają stabilność i długotrwałe użytkowanie. Przedstawiciel koncernu zaznaczył, że nowinki technologiczne trafiają do urządzeń tylko wtedy, gdy osiągną poziom gwarantujący pełne bezpieczeństwo i zaufanie użytkowników.
Samsung zasygnalizował jednocześnie, że nowoczesne ogniwa mogą w przyszłości trafić do kolejnych smartfonów, a spekulacje wskazują na ich obecność w nadchodzącej serii Galaxy S27.
Bezpieczeństwo, stabilność i długotrwała żywotność to nienaruszalne zasady Samsunga w kwestii baterii. Dążymy do tworzenia akumulatorów, które maksymalizują wyłącznie swoje zalety, a nową technologię wdrażamy tylko wtedy, gdy osiągnie poziom gwarantujący użytkownikom pełne bezpieczeństwo i zaufanie. To, czy zastosujemy te ogniwa w konkretnym produkcie, będzie zależało od tego, czy realnie poprawią one doświadczenia klientów
Na przełom na razie nie ma co liczyć, ale nawet te wstępne zapowiedzi brzmią obiecująco. Miejmy nadzieję, że wraz z szerszym wdrożeniem nowego standardu ogniwa Samsung zdecyduje się także na kolejne zwiększenie mocy i szybkości ładowania w swoich smartfonach.