Kolejny martwy Ryzen 7 9800X3D. Nowy BIOS nie pomaga
Chociaż minęło już sporo czasu, to Czerwoni nadal nie zabrali głosu w sprawie. Ich partnerzy robią co mogą, ale poważne problemy występują cały czas.
O awariach procesorów AMD Ryzen 9000X3D słyszymy już od wielu miesięcy. Występują one na płytach głównych wszystkich producentów, ale głównie przeważają konstrukcje firm ASRock i ASUS. Czasami to "tylko" restartujący się PC, innym razem fizyczne uszkodzenia gniazda i/lub CPU. Najnowsze BIOS-y miały to wyeliminować, ale w sieci wciąż pojawiają się kolejne przypadki problemów i martwych procesorów.
Komputer przestał się uruchamiać, a części trafiły na gwarancję
Ostatnie doniesienia pochodzą od użytkownika Reddita. Jego komputer działał bez zarzutu przez około rok. Mówimy o zestawie AMD Ryzen 7 9800X3D + ASRock X870 Pro RS WiFi, czyli konfiguracji, która zdążyła już zyskać złą sławę. Co istotne, wcześniejsze wersje BIOS-u nie powodowały u niego żadnych problemów. Sytuacja zmieniła się dopiero po instalacji firmware z numerem 4.10, po której komputer miał się zawiesić.
Internauta twierdzi, że nie podkręcał swojego PC, włączone miał tylko AMD EXPO. Po aktualizacji stale świeciły się kontrolki od CPU i RAM, a komputer nie przechodził etapu bootowania. Po przeprowadzeniu podstawowej diagnostyki właściciel zestawu zdecydował się odesłać procesor i płytę główną na gwarancję. Niestety, nie zrobił on wcześniej zdjęć gniazda i podstawy układu, co by rzuciło więcej światła na sprawę.
To niestety kolejny dowód na to, że posiadacze AMD Ryzen 9000X3D nie mogą się czuć bezpieczni. Chociaż to świetne układy dla graczy, to coś jest z nimi nie tak. I o ile partnerzy Czerwonych cały czas szukają rozwiązania, to niestety AMD wciąż milczy i tylko wymienia uszkodzone CPU.