Japonii brakuje robo-wilków. Chroniły rolników przed niedźwiedziami

Japonia zmaga się z rekordową liczbą ataków niedźwiedzi. Jednym z nielicznych skutecznych rozwiązań okazał się robot o nazwie Monster Wolf - i teraz brakuje go na rynku.

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Japonii brakuje robo-wilków. Chroniły rolników przed niedźwiedziami

Robo-wilk kontra niedźwiedź

Od początku 2025 roku japońskie władze odnotowały ponad 200 rannych i 13 ofiar śmiertelnych w wyniku ataków niedźwiedzi - ponad dwa razy więcej niż poprzedni rekord śmiertelności. W tym samym czasie zarejestrowano ponad 50 000 spotkań z tymi zwierzętami w całym kraju. Problem narastał latami - zabudowa miejska wypiera niedźwiedzie z ich naturalnych siedlisk, a starzejące się społeczeństwo jest szczególnie narażone na ataki w odleglejszych rejonach.

Dalsza część tekstu pod wideo

Na tym tle pojawił się Monster Wolf - robot produkowany od 2016 roku przez japońską firmę Ohta. Wygląda groteskowo - to futrzana konstrukcja z rur z czerwonymi świecącymi się ślepiami (LED-owymi) i szczerzącymi się kłami. Ale najważniejsze, że działa. Urządzenie jest wyposażone w panele słoneczne, czujniki ruchu i akumulator. Kiedy wykryje zbliżające się zwierzę, uruchamia bibliotekę ponad 50 dźwięków, a w repertuarze ma ludzkie głosy, syreny i inne odstraszające odgłosy. Są one słyszalne nawet z odległości ponad 800 metrów. Cena jednej sztuki to około 4000 dolarów.

Główni odbiorcy to rolnicy, ale zamówienia spływają też od pól golfowych i pracowników terenowych. Problem w tym, że każdy Monster Wolf jest wykonywany ręcznie, a producent nie nadąża z realizacją zamówień. "Robimy je ręcznie. Nie jesteśmy w stanie produkować ich wystarczająco szybko. Prosimy klientów o czekanie od dwóch do trzech miesięcy" - powiedział prezes Yuji Ohta agencji AFP.

Japoński rząd sięgnął tymczasem po bardziej radykalne środki: w 2025 roku do akcji wkroczyło wojsko, a ponad 14 600 niedźwiedzi zostało odłowionych i uśmierconych - to trzy razy więcej niż rok wcześniej i absolutny rekord wszech czasów.

Firma Ohta zapowiada kolejne wersje urządzenia - model na kółkach zdolny samodzielnie patrolować wyznaczone trasy i gonić zwierzęta, oraz podręczną wersję dla turystów i dzieci w wieku szkolnym. Do momentu, aż producent wyrówna zaległości w zamówieniach, japońskie władze zalecają zapoznanie się z oficjalnymi wskazówkami bezpieczeństwa dotyczącymi spotkań z niedźwiedziami.