Watch GT Runner 2 dał z siebie wszystko to, co w zegarkach Huawei najlepsze
Nie jestem typem sportowca. Moja aktywność ogranicza się głównie do długich spacerów i sporadycznej jazdy rowerem miejskim. To natomiast jest zegarek stworzony z myślą o osobach, które kochają aktywność fizyczną. Mimo to i tak bardzo się polubiliśmy. Nie będę jednak ukrywał, że mogłem nie docenić jego sportowego potencjału.
Nie jest to pierwszy zegarek Huaweia, z którym mam styczność. Posiadam prywatnego Fit 3 oraz testowałem dla Was Fit 4 Pro. I chociaż to zegarki z różnych linii, to w każdym z nich siedzi ten sam HarmonyOS. Co więcej, Watch GT Runner 2 i Fit 4 Pro potrafią robić mniej/więcej to samo na tej samej zasadzie, co przeciętny smartfon potrafi robić mniej/więcej to samo, co robi flagowiec.
Wygląd
Ten oceniam na duży plus. Okrągła koperta z okrągłym ekranem niesymetrycznie ułożona koronka i przycisk nadają mu oryginalny wygląd. W przeciwieństwie do modeli Fit, które z wyglądu nasuwają skojarzenie z Apple Watchem tu mamy naprawdę świeże podejście. Jeśli mogę mu coś zarzucić, to to, że jest gruby. Mimo to nie miałem nigdy problemów z zakładaniem kurtki, czy bluzy, paski plecaka również o niego nie haczyły, chociaż z innym grubym zegarkiem innego producenta miałem tego typu problemy.
Sterowanie samym zegarkiem było bardzo przyjemne. Zarówno przy pomocy ekranu dotykowego, jak i koronki. Przyznam wręcz, że preferowałem ten drugi sposób obsługi. Wszystko działało bardzo naturalnie.
Warto także spojrzeć na wymienne paski. W testowanym egzemplarzu dostałem dwa: biały, tkany pasek AirDryTM, który ma oddychać i odprowadzać pot, oraz drugi, z tworzywa, który ma w sobie wiele otworów. Ostatecznie wybrałem ten drugi jako wygodniejszy. Sprawdzał się o wiele lepiej na co dzień, nadgarstek pod nim się nie pocił, a sam był bardzo elastyczny i przyjemny w dotyku. Od AirDryTM sprawdzał się o wiele lepiej pod prysznicem, bo nie przemakał.
Specyfikacja
- 1,32-calowy ekran AMOLED 466 × 466 pikseli
- NFC z płatnościami
- Odtwarzacz MP3
- Barometr
- Czujnik EKG
- Funkcja prowadzenia rozmów
- Bateria do 7 dni pracy
- Wymienne paski
- Cena w dniu pisania tekstu 1499 zł
Ekran
Warto mu się przyjrzeć nieco bliżej. 1,32-cala nie wydaje się zbyt dużą powierzchnią. Pamiętajmy jednak, że nie jest to przekątna prostokątnego wyświetlacza, a średnica okrągłego ekranu. Tym samym jego powierzchnia nie sprawia wrażenia małej.
Sam ekran jest bardzo wysokiej jakości, jeśli chodzi o prezentowane kolory. Nie zauważyłem w nim problemów nawet w jasnym słońcu, chociaż podczas testów nie było go zbyt wiele. Okulary z filtrem polaryzacyjnym również nie były dla niego wyzwaniem.
Nawigacja i rysowanie trasy
Zegarek ma GPS. Możemy nawet pobrać do jego pamięci mapy. To, czego nie ma, to nawigacja. Chociaż istnieje funkcja powrotu do punktu startowego, która już prowadzi nas na miejsce. Dlatego też nie mogę zrozumieć czemu Huawei, który przecież ma swoje mapy, nie chce dodać do tańszych zegarków opcji nawigowania do celu. Zamiast tego skupia się wyłącznie na rysowaniu tras.
I Watch GT Runner 2 radzi sobie z tym naprawdę świetnie. Sklepy, czy przejścia podziemne nie dawały komunikatu o tym, że zegarek stracił połączenie z GPS. Zaznaczę jednak, że to były krótkie przejścia pod drogami, a nie coś, co można porównać do warszawskiego metra. W wielopiętrowym centrum handlowym również nie byłem z tym zegarkiem na nadgarstku, a jedynie w wolnostojących dyskontach. Muszę jednak stwierdzić, że radził sobie z nimi bezbłędnie.
Barometr, wysokościomierz, EKG i pulsometr
Dlaczego opisuję wszystkie w jednym punkcie? To proste: nie za bardzo potrafię zweryfikować poprawność pomiarów. O ile wysokość mniej/więcej zgadza się z tym, co wskazują mapy, tak nie mam pod ręką ani EKG, ani barometru, ani nawet pulsometru, żeby porównać wyniki.
Nie odbiegają one jednak od tego, co pokazują inne smartwatche, które posiadam. Nie jestem jednak pewny, czy mogę je traktować jako wiarygodny punkt odniesienia.
Zegarek dla biegacza nie sprawi, że zaczniesz biegać
A przynajmniej ja nie zacząłem. Czy było mi głupio nosić na ręku profesjonalny zegarek dla biegacza? Tak, ale tylko trochę. Profesjonalny sprzęt nie sprawi, że zaczniemy biegać, lub uprawiać jakikolwiek sport. Jeśli planujesz kupić ten zegarek z myślą o tym, że zmotywuje Cię, żebyś się w końcu ruszył… w moim przypadku nie zadziałało. Chociaż ja dostałem go na testy i nie wydałem na niego ani grosza, więc motywacja wydanych środków w moim przypadku nie występuje.
Oczywiście wypadałoby, żebym w ramach testu przynajmniej spróbował się przebiec. Nie ukrywam jednak, że testy przypadły akurat na okres, kiedy do grona moich domowników dołączył jeszcze jeden, nieproszony gość. A dokładniej RSV we własnej osobie, co utrudniało aktywność poza domem.
Płacenie zegarkiem
A skoro przy pieniądzach już jesteśmy, to wspiera on płatności Curve Pay, chociaż stosowną aplikację należy pobrać z sieci. Następnie należy zainstalować aplikacje Curve Pay na smartfonie i podpiąć do niej kartę. W ten sposób możemy wyjść biegać nawet bez smartfonu, a i tak zapłacić za zakupy przy pomocy zegarka. Po przejściach z Fit 4 Pro, na które narzekałem, jestem szczerze zaskoczony wygodą, jaką zapewnił Watch GT Runner 2 podczas płacenia za zakupy.
Łączność ze smartfonem
Do tego wymagana jest zewnętrzna aplikacja Huawei Zdrowie. Dawniej miała ona dość duże ograniczenia na iOS. Dziś jednak te całkowicie zniknęły. Zarówno dla Watch GT Runner 2, jak i dla starszych modeli. Tym samym nie ma już żadnych ograniczeń np. w przerzucaniu muzyki. Sama aplikacja służy także do monitorowania naszego stanu zdrowia. Możemy także na niej podejrzeć przebyte przez nas trasy. To właśnie z jej poziomu mamy dostęp do dość skromnego sklepu z aplikacjami na zegarek.
Zapomnij o smartfonie, czyli MP3 na pokładzie
Nie wiadomo jaką pamięcią dysponuje sam zegarek. Można jednak na niego przerzucać pliki muzyczne z telefonu i to nie tylko w formacie MP3, ale także FLAC, czy M4A. Ta ostatnia informacja jest szczególnie ważna dla użytkowników Apple, ponieważ to właśnie w takim formacie są pliki muzyczne, które możemy pobrać z iTunes.
Jest to świetna opcja dla biegaczy, którzy mogą sparować swój zegarek ze słuchawkami i zostawić smartfon w domu odcinając się całkowicie od powiadomień i ciężaru w kieszeni. Oczywiście muzykę można odtwarzać także przez wbudowany głośnik, który gra zaskakująco czysto jak na tak małe urządzenie. Mówimy tu o poziomie porównywalnym do smartfonu.
Bateria, która jest dobra, ale nie fantastyczna
Pięć dni. Dokładnie co tyle musiałem kłaść zegarek na ładowarce indukcyjnej, która jest dołączona do zestawu. Czy to dużo? Jeśli porównamy go do Apple Watcha, czy jakiegoś zaawansowanego zegarka z Androidem, to jest to czas nieosiągalny.
Jednak Huawei w tej kwestii naprawdę mnie rozpieścił i wynik ten mogę uznać za dobry, ale nie wybitny na tle reszty zegarków producenta. Podkreślam jednak, że przez 5 dni jego działania nie zdejmowałem go nawet na chwilę. Spałem w nim, a nawet brałem prysznic, aby sprawdzić stan swojego nadgarstka po tym czasie. I wiecie co? Nie było śladu, żebym go zbyt intensywnie nosił.
Podsumowanie
Nie zobaczyłem w nim żadnej opcji, której nie widziałbym wcześniej. Wszystko jednak robi lepiej i jakby szybciej. To bardzo wygodny zegarek, którego potencjału w tym, do czego został stworzony, czyli bieganiu nawet nie sprawdziłem. Mimo to uważam, że jego pozostałe, niesportowe możliwości są wystarczające, aby go polecić. Chociaż jeśli nie biegacie, to będziecie niemal równie zadowoleni z modelu Huawei Watch Fit 4 Pro.
-
Wygodny i przemyślany interfejs
-
Odtwarzacz muzyki z obsługą słuchawek
-
Rysowanie tras
-
Typowo huaweiowa bateria
-
Komfort noszenia
-
Wygodne płacenie za zakupy
-
Niezrozumiały brak pełnoprawnej nawigacji GPS
-
Gruby