Producent laptopów ostrzega. Dostawca RAM zaproponował mu ceny dwukrotnie wyższe
Firma Framework, która stoi za produkcją prostych w naprawie, modułowych laptopów ogłosiła, że ceny pamięci operacyjnej, które zaproponował jej dostawca wzrosły ponad dwukrotnie w stosunku do poprzednich dostaw.
Drogi RAM to już znak rozpoznawczy 2026 roku. I chociaż niektórzy mieli już nadzieję, że jest drogo, ale stabilnie, to od strony pewnego niszowego producenta, czyli Framework, doszły do nas niepokojące informacje. Otóż dotychczasowy dostawca układów pamięci operacyjnej za kolejną dostawę miał policzyć sobie ponad dwukrotnie więcej niż za wcześniejszą dostawę.
Ceny RAM ponad dwukrotnie wyższe? Niekoniecznie, ale wciąż jest źle
Czy to oznacza, że pamięci będą dwukrotnie droższe? Tego nie można wykluczyć. Są jednak pewne argumenty za tym, że sytuacja Framework jest wyjątkowo zła na tle innych. Zacznijmy od tego, że jest to mały producent, który ma niską siłę przebicia w negocjacjach, przez co jest dalej na liście priorytetów, jeśli chodzi o zaspakajanie potrzeb, oraz tym samym może liczyć na zauważalnie gorsze ceny, niż duże firmy.
Drugim powodem jest to, że korzysta on z pamięci LPCAMM2. Cóż to za ustrojstwo? Otóż są to układy, których nie umieszcza się w gniazdach, jak SO-DIMM, a przykręca do płyty głównej, umieszczając je na odpowiednich pinach. Trochę tak, jak procesor w sockecie, gdyby w procesorze były otwory na śruby. Ma to liczne zalety, jak to, że rozwiązanie to zajmuje niemal tak samo mało miejsca, jak RAM lutowany do płyty głównej i pojedynczy moduł zapewnia dual channel, ale jednocześnie wciąż jest to rozwiązanie niszowe, co także wpływa na ceny modułów.
Skoro jednak jego ceny poszły ponad dwukrotnie w górę, to oznacza, że wszystkie moduły pamięci operacyjnej czeka podobny los, chociaż może niekoniecznie w formie podwyżki o ponad 100%.