TSMC szykuje się do ery 1 nm. Konkurencja nadal w tyle

Mimo usilnych starań Koreańczyków i Amerykanów oraz miliardowych inwestycji, nie zapowiada się by Tajwan miał stracić pozycję lidera.

Przemysław Banasiak (Yokai)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
TSMC szykuje się do ery 1 nm. Konkurencja nadal w tyle

Jeszcze w tym roku na rynek mają trafić pierwsze układy produkowane w litografii klasy 2 nm od TSMC. Mowa przede wszystkim o węzłach N2 i N2P, ale dla tajwańskiego giganta to dopiero początek kolejnego etapu wyścigu technologicznego. Firma ma już przygotowywać fundamenty pod produkcję w jeszcze bardziej zaawansowanych technologiach.

Dalsza część tekstu pod wideo

Samsung od lat ma ten sam problem, który odrzuca partnerów

TSMC próbuje jak najszybciej zwiększyć swoje moce produkcyjne. W trakcie budowy znajduje się 12 nowych zakładów. Część z nich ma być związana z produkcją 2 nm, część z litografią A14 (klasy 1,4 nm), a długofalowo firma myśli już o zejściu do 1 nm. To istotne nie tylko dla rynku smartfonów czy komputerów, ale też dla całej branży AI, HPC i centrów danych.

Nie oznacza to jednak, że chipy 1 nm są tuż za rogiem. Kluczowy ma być projekt rozbudowy Longtan Phase III, w ramach którego TSMC dopiero w 2029 roku rozpocznie pozyskiwanie gruntów pod kolejne inwestycje. To sugeruje, że masowa produkcja ruszy najwcześniej w 2030-2031 roku.

TSMC szykuje się do ery 1 nm. Konkurencja nadal w tyle

W przypadku tak zaawansowanych procesów Tajwańczycy nie mają dużej konkurencji - mowa zasadniczo tylko o Samsungu i Intelu. Koreańczycy teoretycznie mają celować z litografią 1 nm w 2029 rok, co na papierze wygląda bardzo imponująco, ale w praktyce czebol od wielu lat zmaga się z tym samym problemem - niskim uzyskiem.

To właśnie stabilność produkcji pozostaje największą przewagą TSMC. Nawet jeśli Samsung szybko wdraża kolejne węzły, wielu klientów nadal traktuje go raczej jako opcję zapasową niż pełnoprawną alternatywę. Zwłaszcza w przypadku dużych chipów do pracy ze sztuczną inteligencją, gdzie każdy defekt to dużo większa strata niż w segmencie konsumenckim.

W efekcie nawet jeśli Samsung faktycznie zaoferuje jako pierwszy litografię 1 nm, to na jej szeroką dostępność będzie trzeba poczekać. A firmy pokroju NVIDII, Apple czy AMD pozostaną raczej przy TSMC, ewentualnie sięgając po Intela jako pomocniczego producenta i/lub partnera przy pakowaniu. A usług Samsunga korzystać więc będzie głównie sam Samsung oraz pomniejsi producenci ASIC, np. od koparek kryptowalut.