Naukowcy twierdzą, że zalesianie Europy to błąd i cios w ekosystem

Według naukowców z duńskiego uniwersytetu w Aarhus zalesianie Europy, zwłaszcza Europy Środkowej, czyli i Polski, jest olbrzymim błędem uderzającym w przyrodę. I mają na to nawet dowody.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Naukowcy twierdzą, że zalesianie Europy to błąd i cios w ekosystem

Otóż wedle ich ustaleń na przełomie 20 milionów lat nie dominowały na naszych terenach gęste lasy, a stosunkowo niewielkie skupiska drzew i krzewów porozdzielane łąkami. Wszystko to dzięki ogromnym roślinożercom, które przemierzały te tereny, dewastując lasy i pozwalając na rozwój traw w myśl zasady: trąba przodków mamuta łamie drzewa, ale trawą ledwie kołysze. A skoro tak wyglądała rzeczywistość przez te 20 milionów lat, to zalesianie ma być błędem, bo nie przywraca warunków, które dominowały w tym okresie. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Zamiast zalesiania zróbmy zarybianie

Naukowcy twierdzą, że zalesianie Europy to błąd i cios w ekosystem

Pobawię się w szura. I to takiego srogiego, bo za pomocą chłopskiego rozumu obalę twierdzenia naukowców. Jednak bądźmy szczerzy: tym razem to oni zaczęli. Zacznijmy od tych warunków dominujących przez te 20 milionów lat: nie zamierzam negować tego, że faktycznie takie występowały w tym okresie. Jednak w dłuższym okresie — a nawet zdarzało się, że w trakcie tych 20 milionów lat — na znacznej części terenów Polski było morze. 

I wiem o tym doskonale, bo jako mieszkaniec Lubelszczyzny wychowałem się w domu wykonanym z wapienia, czyli skały powstałej ze szczątków organizmów morskich. Często nawet napotykam się na odciski muszli, a raz nawet wewnątrz kamienia znalazłem zachowany fragment jednej z nich. Czy to oznacza, że skoro na przestrzeni dziesiątek milionów lat istniało tu morze, to, zamiast zalesiać te tereny, powinniśmy je zarybiać? Brzmi jak absurd.

Wielkie ssaki były, ale już ich nie ma

Naukowcy twierdzą, że zalesianie Europy to błąd i cios w ekosystem

Przejdźmy do wielkich ssaków, które dbały o to, aby zamiast gęstych lasów były wielkie łąki: mowa tu o przodkach mamutów i nosorożców włochatych. Gatunki te faktycznie funkcjonowały na terenach europy i wpływały na to, jak wyglądało środowisko. Tego negować nie zamierzam. Sęk w tym, że one... wymarły. W dużej mierze z powodu całkowicie naturalnych zmian klimatycznych. 

Gęste lasy, które powstały po cofnięciu się lądolodów powstały całkowicie naturalnie. Nie były one nasadzane na masową skalę ani przez nas, ani przez neandertalczyków, ani żaden inny gatunek ludzki. Sytuacja ta utrzymała się do wczesnego średniowiecza włącznie, kiedy to zalesienie na terenach europy środkowej wynosił około 70%. 

Celem zalesienia nie jest natomiast powrót do stanu sprzed miliona lat, a pewne zbliżenie się do stanu sprzed zmian wywołanych przez samą ludzkość. Powoływanie się na to, że miliony lat temu było inaczej, więc zalesianie teraz jest złe, jest kontrproduktywne. 

Czyli sadzenie drzew gdzie się da, jest dobre?

Naukowcy twierdzą, że zalesianie Europy to błąd i cios w ekosystem

Tego też nie napisałem. Na pewno różnorodność środowisk jest dobra dla różnorodności fauny i flory. I argument mówiący o tym, że oprócz lasów powinniśmy również dbać o łąki, mokradła i inne rodzaje środowisk jest jak najbardziej trafny. 

Nie rozumiem tylko po co powoływać się przy tym na fakt, że 20 milionów lat temu Europa nie była gęsto zalesiona. No nie była. I co z tego? 20 milionów lat temu nie istniał nasz gatunek — i w sumie żaden inny gatunek ludzi. Na przestrzeni tego okresu część Europy wielokrotnie znajdowała się pod wodą. Mieliśmy też kilkadziesiąt zlodowaceń. Klimat i środowisko Europy zmieniały się wielokrotnie w tym czasie i to na skutek naturalnych procesów. Dlatego też jako stan naturalny uznajemy ten, który istniał przed naszą wzmożoną aktywnością, a nie ten, który funkcjonował miliony lat temu. 

Regulowana naturalność

Naukowcy twierdzą, że zalesianie Europy to błąd i cios w ekosystem

Warto także zaznaczyć, że przywrócenie rozległych łąk i rzadkich lasów, które funkcjonowały dzięki megafaunie nie jest możliwe bez megafauny. To znaczy jest możliwe, ale wymaga tytanicznej pracy tysięcy, jeśli nie dziesiątków tysięcy ludzi. A dokładniej hodowli zwierząt parzystokopytnych, które pasłyby się na tych łąkach uniemożliwiając ich zadrzewienie, oraz ludzi, którzy przerzedzaliby lasy wycinką drzew, aby nie dopuścić do powstawania gęstych puszczy. 

Bo owszem, kilkaset lat temu Europa na terenach zamieszkałych przez ludzi miała cechy tak gloryfikowane przez Duńskich naukowców. Jednak to się działo na skutek działalności człowieka i nie był to na tamten moment stan naturalny. Co więcej, nie jest to stan, do którego można powrócić, ponieważ przywrócenie metod uprawy roli i hodowli zwierząt z tamtych czasów oznaczałoby znaczny spadek wydajności produkcji żywności, co przy obecnej populacji Europy oznaczałoby potężne niedobory. 

Zalesianie natomiast jest jak najbardziej możliwym procesem, który przywraca ekosystem do poziomu sprzed zmian dokonanych przez człowieka. A jednocześnie nie nie jest tak kosztowny finansowo i społecznie. 

Chłopski rozum kontra chłopski rozum, ale z dyplomem

Można powiedzieć, że wciąż jestem gościem, który sprzecza się z naukowcami na temat ich dziedziny. Tylko czy aby na pewno? Nie podważam tu odkryć paleoekologicznych, a jedynie sens ich rzutowania na to, jak powinna wyglądać Europa dziś. Warunki sprzed 20 milionów lat nie są tu żadnym wyznacznikiem. 

To jakby historyk wojenny propagował wybór ciężkiej jazdy i oddziałów strzelców w armii, bo te świetnie się sprawdzały te 500 lat temu i ignorował przy tym fakt, że obecnie mamy jednostki zmechanizowane, lotnictwo i drony. To by nie miało prawa się udać, mimo że się udawało przez wiele lat. Ot, świat się zmienił.