Fałszywy konsultant na linii? Ten jeden szczegół zdradza oszusta
Dzwonimy dziś do siebie coraz rzadziej, a jeśli już, to do bliskich lub na infolinię dostawców usług. Niestety, po drugiej stronie słuchawki coraz częściej czai się oszust. Orange ostrzega przed nową falą ataków i tłumaczy, jak nie wpaść w kosztowną pułapkę.
Znajomy numer na ekranie? Nie ufaj mu bezgranicznie
Jeśli w ostatnich miesiącach nikt nie próbował cię przekonać, że ktoś właśnie okrada twoje konto, masz sporo szczęścia. Cyberprzestępcy regularnie dzwonią do Polaków. Często podszywają się pod konsultantów sieci komórkowych, a ich celem jest uśpienie naszej czujności. Scenariusz niemal zawsze brzmi groźnie. Słyszysz w słuchawce, że ktoś właśnie próbuje wyrobić duplikat twojej karty SIM lub zablokował ci konto.
Oszust szybko oferuje "pomoc". Prosi o podanie nazwy banku, rzekomo po to, by natychmiast zablokować podejrzane przelewy. Wtedy do gry wchodzi technologia CLI spoofing. Przestępcy wykorzystują stare luki w sieciach telekomunikacyjnych, by podmienić numer widoczny na twoim ekranie. Myślisz, że dzwoni prawdziwy bank lub operator, bo masz ich zapisanych w kontaktach. To jednak zręczna manipulacja.
Koniec z podszywaniem. Wchodzi Bezpieczna Zatoka
Na szczęście operatorzy nie są w tej walce bezbronni. Jesienią ubiegłego roku zaczęła obowiązywać ustawa o zwalczaniu nadużyć w komunikacji elektronicznej (UZNKE). Wymusiła ona na telekomach wdrożenie specjalnego systemu o nazwie "Bezpieczna Zatoka". Jak to działa w praktyce?
Sieć w ułamku sekundy podczas zestawiania połączenia sprawdza, czy ktoś nie próbuje sfałszować numeru. Jeśli system wykryje oszustwo, połączenie jest odrzucane. Czasem jednak telefon zadzwoni, ale na ekranie zobaczysz komunikat "Brak ID dzwoniącego" lub "Numer nieznany". To skutecznie psuje przestępcom szyki. Brak wiarygodnego numeru to dla Ciebie pierwszy sygnał ostrzegawczy i swoista tarcza antyfraudowa.
Jak rozpoznać prawdziwego pracownika sieci?
Orange przypomina o kilku żelaznych zasadach, które warto wbić sobie do głowy. Prawdziwy konsultant będzie rozmawiał z tobą wyłącznie o produktach operatora. Nigdy nie poprosi o dane finansowe, nie zapyta o stan konta, ani nawet o nazwę banku, w którym trzymasz oszczędności. Nie będzie też kazał przełączać telefonu w tryb samolotowy ani logować się do obcych sieci Wi-Fi.
Warto też pamiętać o potężnej broni, z której korzysta coraz więcej Polaków. Jeśli masz zastrzeżony PESEL, nikt nie ma prawa wymienić twojej karty SIM na duplikat. Jeśli dzwoniący twierdzi inaczej – na sto procent kłamie.
Rozłącz się i od razu reaguj
Co zrobić, gdy odbierzesz podejrzany telefon i intuicja podpowiada ci, że coś jest nie tak? Po prostu się rozłącz. Nie wdawaj się w dyskusje i pod żadnym pozorem nie podawaj wrażliwych danych. Następnie zadzwoń bezpośrednio do biura obsługi klienta swojego operatora (w Orange to numer *100).
Opisz konsultantowi sytuację. Podaj dokładną datę połączenia i numer dzwoniącego, o ile wyświetlił się na ekranie. Jeśli jednak zdążyłeś zdradzić nazwę swojego banku, sprawa jest poważniejsza. Natychmiast skontaktuj się ze swoją placówką finansową i opowiedz o incydencie. I pamiętaj – zwykła ostrożność to dziś najlepszy program antywirusowy.