Messenger idealny do wyłudzania pieniędzy. Metoda grasuje w najlepsze
Policja z Ostrołęki wydała nowy komunikat, odnośnie oszustw na Messengerze. Funkcjonariusze po raz kolejny przyjęli zgłoszenie związane z tą popularną metodą wyłudzania. Na co powinniśmy uważać, aby nie paść ofiarą i nie stracić pieniędzy? Z tym komunikatem powinni zapoznać się wszyscy, którzy korzystają z komunikatora.
Znajomy prosi o szybką pożyczkę
Sprawę zgłosił 35-latek, który korzysta z Messengera. Okazało się, że ktoś włamał się na jego konto na komunikatorze i w jego imieniu prosił znajomych o pożyczkę. Pożyczka ta nie była zwykłą prośbą o pieniądze, ale prośbą o kod do szybkiej płatności, czyli BLIK-a. To nic innego, jak kolejna odsłona wyjątkowo perfidnego oszustwa, w którym pisze do nas osoba nam bliska, za pośrednictwem Messengera.
Niestety, jeden ze znajomych, postanowił wspomóc 35-latka i przelał kwotę 2090 złotych. Niestety, pieniądze w całości trafiły prosto w ręce oszustów.
Jak się chronić przed tego typu oszustwem?
Uratować nas może jedno - zawsze starajmy się weryfikować tego typu prośby o pieniądze. Zadzwońmy do osoby, która znalazła się w potrzebie lub skontaktujmy z nią za pośrednictwem innego niż Messenger, kanału komunikacyjnego. Ważne jest, aby upewnić się, czy to faktycznie nasz przyjaciel znalazł się w pilnej potrzebie i czy rzeczywiście to on do nas pisał w tej sprawie. Pamiętajmy także, aby dzwonić zawsze na numer do znajomych, który mamy zapisany w naszym telefonie, a nie na taki, który właśnie podano nam w aplikacji.
Lepiej zawsze upewnić się dwa razy, niż zasilać konto oszustów.