Chciała zrobić uczciwą transakcję. Jeden błąd pociągnął za sobą inne

Policja wciąż przyjmuje zgłoszenia od osób, które padły ofiarami oszustw podczas sprzedaży w internecie. W wyniku najnowszych działań cyberprzestępców mieszkanka powiatu ostrowieckiego straciła ponad 46 tys. złotych. Funkcjonariusze przypominają zasady, jakimi należy się kierować podczas tego typu transakcji. 

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Chciała zrobić uczciwą transakcję. Jeden błąd pociągnął za sobą inne

Czy mogę dostać Pani e-maila? Nie, dziękuję

Aplikacje do sprzedaży i kupna przedmiotów potrafią nam ułatwić życie i umożliwić robienie zakupów bez wychodzenia z domu. Ale w przypadku kontaktów z potencjalnymi kupcami, nada należy zachować wzmożoną ostrożność. Niestety, oszuści w wielu przypadkach udają przykładnych klientów i przenoszą rozmowy w sprawie zakupu z aplikacji sprzedażowej na popularne komunikatory społecznościowe. Następnie, cyberprzestępcy pod pretekstem przesyłki towaru lub przelewu pieniędzy podsyłają linki, za pomocą których uzyskują dostęp do naszych rachunków bankowych. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Link w mailu zachęcał do kliknięcia

29-latka na portalu sprzedażowym chciała sprzedać ortezę stawu łokciowego. Po chwili, dostała wiadomość od osoby zainteresowanej zakupem, z prośbą o podanie e-maila celem potwierdzenia transakcji. Po uzgodnieniu warunków sprzedaży, na maila przyszedł link, który przekierował kobietę do jej banku. 29-latka kliknęła link, bo była przekonana, że podaje dane niezbędne do otrzymania zapłaty za wystawioną rzecz. Zalogowała się do banku swoimi danymi.

Dwa podejrzane telefony 

Nie minęła chwila, a otrzymała telefon od osoby, podającej się za pracownicę banku. "Doradczyni" poinformowała ją, że padła ofiarą oszustów i jak najszybciej musi przelać swoje bankowe środki na inne konto. Po to, aby je uratować. Fałszywa pracownica zapewniała, że wszystkie środki zaraz do niej wrócą. Po tym telefonie, zadzwonił jeszcze jeden, tym razem, od innego "pracownika banku". Dzwoniący mężczyzna chciał namówić ją na wzięcie kredytu, aby zablokować tę możliwość oszustom. Wszystko to brzmiało dość wiarygodnie, a 29-latka chciała ratować swoje pieniądze. Kiedy emocje nieco opadły, a wypłacone pieniądze z konta nie wracały, kobieta zdała sobie sprawę, że padła ofiarą oszustów. 

Policja przypomina, aby nie klikać w nieznajome linki do stron oraz zwracać uwagę na autoryzację transakcji. Zawsze też należy rozliczać się przez dany portal i unikać bezpośrednich transakcji lub tych za pośrednictwem maila, albo komunikatora.