Whatsapp jak Telegram. Będzie trzymać u siebie

WhatsApp przygotowuje ogromną zmianę w sposobie przechowywania danych użytkowników. Komunikator zyska własną chmurę do zapisu kopii zapasowych rozmów.

Marian Szutiak (msnet)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Whatsapp jak Telegram. Będzie trzymać u siebie

Własny system kopii zapasowych

Nowa funkcja nosi nazwę WhatsApp Chat Backup Provider i jest obecnie w fazie rozwoju. Do tej pory użytkownicy smartfonów z Androidem musieli korzystać z Dysku Google do zapisu swoich danych. Właściciele iPhone’ów są natomiast ograniczeni do usługi iCloud. Nowe rozwiązanie ma zmniejszyć zależność od zewnętrznych dostawców usług chmurowych. Dzięki temu zarządzanie pamięcią ma się stać znacznie prostsze i bardziej niezależne.

Dalsza część tekstu pod wideo

Użytkownicy w przyszłości otrzymają możliwość wyboru. Sami zdecydują, czy wolą przesyłać dane do dotychczasowych dostawców, czy skorzystać z serwerów WhatsAppa. Twórcy aplikacji chcą w ten sposób dać ludziom większą kontrolę nad ich własnymi plikami. Jest to duży krok w stronę pełnej autonomii komunikatora.

Rozwiązanie problemów z miejscem

Archiwa rozmów w WhatsAppie stają się coraz większe. Często zajmują one znaczną część dostępnej przestrzeni na Dysku Google lub w iCloud. Obecnie te limity są współdzielone z innymi aplikacjami, zdjęciami oraz dokumentami. Gdy darmowe miejsce się kończy, użytkownicy muszą usuwać pliki lub kupować dodatkowe pakiety. WhatsApp chce wyeliminować tę niedogodność poprzez wprowadzenie własnego systemu magazynowania.

Według wstępnych informacji, darmowy limit we własnej chmurze WhatsAppa wyniesie 2 GB. Nie ma jeszcze pewności, czy ta oferta trafi do wszystkich osób. Istnieje możliwość, że darmowa przestrzeń będzie dostępna tylko dla wybranych grup użytkowników. Dla osób z większymi potrzebami planowany jest płatny pakiet 50 GB. Jego cena ma wynosić około 0,99 dolara miesięcznie (niecałe 4 zł). Ostateczne stawki i limity mogą się jednak jeszcze zmienić przed oficjalną premierą.

Whatsapp jak Telegram. Będzie trzymać u siebie

Pełne szyfrowanie i klucze dostępu

Bezpieczeństwo danych w nowej usłudze ma być priorytetem. Jeśli użytkownik wybierze chmurę WhatsAppa, szyfrowanie kopii zapasowej będzie obowiązkowe. Domyślną metodą ochrony staną się klucze dostępu, czyli tak zwane passkeys. Pozwalają one na logowanie przy użyciu biometrii, takiej jak odcisk palca lub skan twarzy. Można też skorzystać z blokady ekranu urządzenia.

To rozwiązanie jest znacznie bezpieczniejsze niż tradycyjne hasła. Klucze dostępu są trudniejsze do wykradnięcia i łatwiejsze w codziennym użyciu. Użytkownicy, którzy nie chcą korzystać z tej technologii, zachowają inne opcje. Nadal będzie można zabezpieczyć archiwum klasycznym hasłem lub specjalnym, 64-cyfrowym kodem. W każdym przypadku dane na serwerach pozostaną zaszyfrowane.

Kiedy spodziewać się zmian?

Nowa funkcja jest obecnie testowana w wersji beta komunikatora na Androida. Zanim trafi do wszystkich, musi przejść przez kilka etapów stabilizacji. WhatsApp chce mieć pewność, że system będzie działał bezawaryjnie. Dopiero po zakończeniu testów nastąpi stopniowe udostępnianie nowości szerszemu gronu odbiorców.

Warto pamiętać o innych nadchodzących zmianach w aplikacji. We wrześniu 2026 roku WhatsApp zakończy wsparcie dla starszych wersji systemu Android. Twórcy regularnie odświeżają wymagania techniczne, aby móc wprowadzać nowoczesne funkcje zabezpieczeń. Własna chmura na kopie zapasowe to tylko jeden z elementów szerszego planu rozwoju platformy.