Nowe prawo to bat na subskrypcje. 836 zł rocznych oszczędności
Modele subskrypcyjne to smakowity kąsek dla tysięcy firm. Szczególnie gdy po okresie próbnym klient zapomni wyłączyć kosztowny abonament. Jak wylicza DBT, średni koszt tego niechcianego świństwa to aż 836 zł na osobę i czas na kres tej udręki.
Subskrypcje, czyli po prostu abonamenty to coś, nad czym ludzkość przestaje panować
5 zł tu, 30 zł tam i nawet nie wiemy kiedy, a z konta pobierane jest w skali miesiąca kilkaset złotych. Świat zrezygnował z usług "na zawsze" i jednorazowych zakupów, teraz na wszystko jest abonament. Poszczególne kraje i obszary gospodarcze świata, widząc narastający problem i liczne nadużycia, porządkują ten model biznesowy. Wielka Brytania postanowiła podejść do tematu ostro.
Spóźniłeś się jeden dzień? Pokaż im środkowy palec
Brytyjczycy w myśl nowego prawa wprowadzonego przez tamtejsze Ministerstwo Biznesu i Handlu nie muszą już spędzać całych dni na telefonicznym anulowaniu subskrypcji. Zgodnie z nowym prawem zakończenie takiej umowy ma być dostępne dla klientów przez zaledwie jedno kliknięcie.
Jak wylicza ministerstwo, statystyczny Brytyjczyk traci obecnie na samowolce firm oferujących subskrypcje aż 170 funtów rocznie (836 zł) i jest to niedopuszczalny proceder. W związku z tym prawo zakłada też o wiele potężniejsze uprawnienia konsumentów.
Masz dodatkowe 14 dni na decyzję
Nie musisz się już martwić o to, że bez powiadomienia z konta zniknie opłata za roczny abonament. Po każdym okresie próbnym czy po zakończeniu okresu obowiązkowego na plan taryfowy automatyczne odnowienie subskrypcji będzie odnawialne.
Każdy klient będzie mógł odwołać subskrypcję w ciągu 14 dni od jej przedłużenia i otrzymać 100% zwrot za nią. Rozmawiamy o zablokowaniu niechcianych wydatków w wysokości 400 mln funtów rocznie (blisko 2 mld zł). Nie mogę wyjść z podziwu, jak wielkiej skali doczekały się subskrypcje.
No dobra, ale to UK, co z Polakami?
UE pracuje nad zaostrzeniem przepisów, aby ukrócić praktyki takie jak "dark patterns" (interfejsy zmuszające do zakupu) i ułatwić rezygnację z usług subskrypcyjnych. Równolegle prace nad zwiększeniem bezpieczeństwa konsumentów realizowane są w Polsce m.in. przez UOKiK. To właśnie ten ostatni ukarał jesienią 2025 roku T-Mobile za niechciane subskrypcje na kontach abonentów, a w ostatnim czasie bada m.in. jednostronne podwyżki cen za usługę Netflix.
W Polsce w przypadku usług zawieranych zdalnie występuje prawo odstąpienia w ciągu 14 dni od zakupu, ale dostawcy usług cyfrowych z łatwością bronią się często hasłami w stylu "zacząłeś używać, to płać". Gdyby konsument był świadomy, że kończy się subskrypcja, przecież by ją anulował i nie korzystał dalej. Szczęśliwie jednak coraz więcej usługodawców podchodzi do tematu wyrozumiale dla subskrybentów (np. PlayStation), ale nie jest to jeszcze złotym standardem.
Pewną standaryzację widać natomiast w Sklepie Play i Apple AppStore. Obie platformy uprzedzają użytkowników o nadchodzących opłatach stosownymi powiadomieniami. Jeśli jednak skusisz się na darmowy okres próbny, który ma być potem kontynuowany rocznym abonamentem, lepiej natychmiast wejdź do sklepu z aplikacjami i w zakładce subskrypcje zrezygnuj z usługi. Darmowy okres próbny będzie kontynuowany, bez ryzyka opłat, w razie jakby dana usługa okazała się bublem.