Duracell kłamie w reklamach? Testuję baterie z króliczkiem
Duracell lubi się chwalić w swoich treściach reklamowych, że jego baterie AA działają do 15 lub do 30 razy dłużej. Postanowiłem więc sprawdzić, jak to wygląda w praktyce.
Na wstępie trzeba zaznaczyć, że nie można zarzucić Duracellowi kłamstwa. Mimo to uzyskane wyniki są mniej spektakularne, niż można by było tego oczekiwać. Oczywiście mając już paczkę, a raczej dwie paczki baterii w rękach, nie mogłem sobie odpuścić przeprowadzenia kompleksowego testu i sprawdzenia baterii nie tylko w scenariuszu deklarowanym przez producenta.
Założenia testu
Do przeprowadzenia testu wykorzystałem baterie Duracell i Duracell Optimum kupione w przydomowym sklepie. Czy były one przechowywane w odpowiednich warunkach przed ich zakupem? Nie mam bladego pojęcia. To jednak nie jest test laboratoryjny, a raczej pseudolaboratoryjny. Sprawdzam to, co przeciętny klient może kupić w sieci dyskontów, a nie to, co wychodzi z fabryki. W przypadku baterii ma to duże znaczenie.
Do rozładowywania baterii wykorzystałem sztuczne obciążenie i rozładowywałem baterie ciągle stałym prądem o danym natężeniu. Czy jest to test, na który powołuje się Duracell? W żadnym wypadku. Jak możemy przeczytać na stronie producenta:
Dłuższe życie w porównaniu z wiodącymi bateriami cynkowymi AA, na podstawie testu IEC wysokiego poboru energii z baterii AA z 2021 r. z wykorzystaniem aparatu cyfrowego (www.iec.ch) Wyniki mogą się różnić w zależności od urządzenia i sposobu eksploatacji.
Niestety, w wyszukiwarce na stronie IEC znalazłem jedynie jeden dokument PDF odnoszący się do Duracell. Była tam jednak jedynie wzmianka o ładowarce bezprzewodowej sygnowanej logo firmy, a nie o bateriach. Warto tu jednak podkreślić, że IEC wydało całą procedurę testowania ogniw. Mowa tu o normie IEC 60086-2:2021.
Tu należy wyjaśnić, że jest to międzynarodowy dokument określający, w jaki sposób bada się baterie jednorazowe. Zawiera ona precyzyjnie opisane scenariusze testowe, które obejmują zarówno urządzenie służące do rozładowywania baterii, sposób korzystania z niego, jak i warunki zewnętrzne. Dzięki temu producenci mogą porównywać wyniki według tych samych zasad.
Sęk w tym, że dostęp do niej jest płatny. Mowa tu o wydatku rzędu 1542 PLN. Dopiero po wykupieniu tego dokumentu mógłbym się dowiedzieć, o jakim aparacie cyfrowym była mowa, oraz w jaki sposób był on wykorzystywany podczas testów. Musiałbym nabyć także taki aparat i korzystać z niego w sposób opisany w normie.
Zamiast tego postawiłem na stałe obciążenie dość wysokim prądem testowanych baterii. Warta uwagi jest także ta wzmianka:
(...) w porównaniu z wiodącymi bateriami cynkowymi AA (...)
Oznacza to, że znacznie lepsze wyniki uzyskano w porównaniu do baterii cynkowych. Mowa tu o typie baterii, które bardzo źle sobie radzą z wysokim obciążeniem.
Oczywiście mogę tu porównać baterie z deklarowaną 15-krotnie dłuższą pracą do tych z deklarowaną 30-krotnie dłuższą pracą. Postanowiłem jednak do tego zestawienia dodać także baterię cynkową. Jako że w opisie Duracell nie padła konkretna marka, to postawiłem na baterie sprzedawane pod szyldem KODAK. Za rozładowaną uznałem baterię, której napięcie spadło do 0,9 V.
500mA ciągłego obciążenia
Test postanowiłem zacząć od stosunkowo wysokiego, bo pół amperowego obciążenia baterii. W teście tym standardowa bateria Duracell, czyli ta działająca do 15. razy dłużej wytrzymała 2 godziny, 40 minut i 43 sekundy oddając 1,55 Wh. Potraktujmy to więc jako punkt odniesienia.
W przypadku Duracell Optimum, czyli baterii działającej do 30. razy dłużej uzyskałem wynik 2 godzin, 42 minut i 12 sekund oddając 1,60 Wh. Wynik wydaje się nieznacznie lepszy. Sęk w tym, że informuje to nas tylko i wyłącznie o tym, że w danym scenariuszu te baterie trzymają podobnie. W przyjętym w testach IEC wynik mógł być jednak zupełnie inny.
Co jednak ciekawe, cynkowa bateria od KODAK wytrzymała 33 minuty i 57 sekund takiego obciążenia oddając 0,3 Wh. Różnica jest więc zauważalna, jednak czas działania jest około 5 razy dłuższy, a nie 15, lub 30. Wciąż jednak warto podkreślić, że to jeszcze o niczym nie świadczy.
1A stałego obciążenia
Zwiększamy więc obciążenie dwukrotnie, aby sprawdzić, jak w tym scenariuszu poradził sobie Duracell. I tak wariant podstawowy dał nam tu 56 minut i 45 sekund oddając przy tym 1,03 Wh.
Duracell Optimum przy takim obciążeniu był w stanie pracować przez 52 minuty i 8 sekund oddając 0,99 Wh. Wynik jest więc zauważalnie gorszy, od potencjalnie słabszej baterii. Nie oznacza to jednak, że w scenariuszu testów, w którym obciążenie nie było ani stałe, ani ciągłe, Duracell Optimum nie poradziłby sobie dwukrotnie lepiej, od tańszego brata. Widać jednak, że stałe obciążenia ewidentnie mu nie służą.
A co z baterią cynkową? Ta padła po 2 minutach i 7 sekundach. To potwierdza, że istnieje scenariusz, w którym Duracell Optimum wytrzymuje do 30 razy dłużej od baterii cynkowej. Dość wyraźnie sugeruje jednak, że jest to scenariusz, w którym baterie cynkowe nie mają większego sensu.
Duracell w reklamie nie kłamie
Jasno z tego wynika jedno: reklamy Duracell jak najbardziej oddają stan faktyczny. Sęk w tym, że mowa jest tu jedynie o konkretnym scenariuszu z konkretnym urządzeniem. Nie oznacza to więc, że Duracell zawsze i wszędzie będzie działał o 15/30 razy dłużej, niż w przypadku baterii cynkowych.
A co z baterią Alkaliczną?
Baterie Duracell do tanich nie należą, a producent porównuje je do ewidentnych słabiaków. Dlatego też postanowiłem przeprowadzić jeszcze testy porównawcze z konkurencyjnym produktem spod szyldu Energizer. A właściwie to trzema produktami, bo znanymi z poprzednimi testu Energizer, Energizer Max i Energizer Max Plus. Wyniki tu prezentują się następująco:
Test 500 mA:
- Energizer: 2:05:05, 1,17 Wh
- Energizer Max: 2:10:28, 1,27 Wh
- Energizer Max Plus: 3:17:15, 1,86 Wh
Test 1 A:
- Energizer: 34:29, 0,62 Wh
- Energizer Max: 41:24, 0,77 Wh
- Energizer Max Plus: 54:10, 0,98 Wh
Pokazuje to, że z wysokimi, stałymi obciążeniami na poziomie 500 mA i 1 A znacznie lepiej od baterii Duracell radzi sobie Energizer Max Plus. Mimo to baterie Duracell radzą sobie lepiej od Energizer i Energizer Max.
Niższe obciążenie
Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia pracy z niższym obciążeniem. I nie mówię tu o niskim obciążeniu, ponieważ to byłoby pracą zegara ściennego, a test powinien się rozpocząć na długo, zanim zacząłem pracę w Telepolis.pl. Tu postawiłem przetestować baterie Duracell ze stałym obciążeniem na poziomie 100 mA. Tu Duracell wytrzymał 23 godziny, 53 minuty i 50 sekund oddając 2,97 Wh.
Duracell Optimum wycisnął natomiast 23 godziny, 42 minuty 35 sekund, oddając przy tym 3,05 Wh. A jak to wypada w porównaniu do baterii Energizer? Tego dowiecie się z testu porównawczego paluszków AA tego producenta.
Wnioski
Jeśli zamierzacie korzystać z urządzeń o stałym obciążeniu jak lampki, latarka, lub jakaś retrokonsola do gier pokroju Game Boya, to zakup baterii Duracell niekoniecznie jest najlepszym możliwym wyborem. Zgodnie z testami IEC, których wyników nie potwierdzam, ale też nie obalam, wiele one zyskują przy zmiennym obciążeniu w aparatach fotograficznych.
Mimo to odradzam sięgania po baterie cynkowe lub alkaliczne niszowych firm. Te potrafią wylać, uszkadzając przy tym sprzęt. Jednak to wybór tańszej baterii niż Duracell nie musi wcale przełożyć się na krótszą pracę takich urządzeń, a wręcz przeciwnie.