Twoje głośniki brzmią jak z klozetu? Koniecznie wyłącz to ustawienie
Nie ma to jak kupić słuchawki za 1000 złotych, by potem okazało się, że brzmią jak tani zestaw słuchawkowy Bluetooth z 2005 roku kupiony na Allegro Lokalnie. Jeśli używasz słuchawek Bluetooth na PC i spotkała Cię taka sytuacja, np. w grach, to być może zainteresuje Cię, jak to naprawić i skąd się to wzięło.
Dlaczego słuchawki Bluetooth nagle brzmią jak z epoki kamienia łupanego?
Wydawałoby się, że w 2026 roku technologia znajduje się już w dość zaawansowanym stadium. A jednak jest taki obszar, który jest po prostu istnym koszmarem — i jest to właśnie dźwięk Bluetooth na komputerach.
Jeśli używasz takich słuchawek, nawet jeśli są to Sony WH‑1000XM5 czy inne Bose QuietComfort, i chcesz odpalić współczesną grę na PC (tudzież Steam Decku/ROG Ally), jest spora szansa, że natkniesz się na denerwującą sytuację z audio. Wygląda to tak: kończy się praca i myślisz sobie "cyk, pora na CS‑a", odpalasz grę i myślisz sobie "teraz to będzie czas relaksu i odetnę się już od reszty świata w moich cudownych słuchawkach". A tu nieznośny zgrzyt, bo odpalasz np. Tony Hawk's™ Pro Skater 3 + 4, Gears of War Reloaded tudzież Doom Eternal. I co? Zamiast fajnego, pełnego dźwięku, który wiesz, że Twoje słuchawki mają — słyszysz dźwięk niczym z klozetu. Jakby ktoś Cię teleportował do roku 2005 i headsetów dla "Januszów biznesu". Przepustowość spada, stereo znika, zostaje płaskie mono i myślisz sobie — co do diabła?
Jeśli podejrzewasz, że chodzi o jakiś problem z użyciem mikrofonu — to masz dobrą intuicję. Zmierzamy w tym kierunku. Chodzi o odpalenie protokołu HFP (Hands‑Free Profile), który ucina dźwięk do jednego kanału, aby "pomieścić" jednocześnie audio z mikrofonu i słuchawek. Jest to standard, który istnieje od około 2003 roku i to główny winowajca tego, że słuchawki BT brzmią "kartoflowato" w pewnych sytuacjach.
I to właśnie ten protokół odpowiada za nagły skok w jakości — gdy np. gramy w trybie singleplayer, a potem nagle chcemy się połączyć z kimś na Discordzie, aplikacji Xbox czy innym komunikatorze dla graczy. Najgorsze jest jednak, że wiele gier i aplikacji wymusza tryb HFP, nawet jeśli w ogóle nie używamy mikrofonu!
Całe szczęście nie musimy jednak zostać z tym problemem na lodzie. Możemy zarówno używać słuchawek Bluetooth w grach singleplayer i zachować najwyższą jakość, także w sytuacji gdy jednocześnie rozmawiamy (wtedy uratuje nas zewnętrzny mikrofon). Rozwiązanie tego problemu wiąże się z wizytą do "starej" wersji panelu Windowsa, głęboko zakopanej w ustawieniach systemu.
Aby wyeliminować tę usterkę, wykonaj następujące kroki (na Windows 11):
- Wejdź do aplikacji Ustawienia, następnie przeskocz do zakładki Bluetooth i urządzenia i wybierz opcję Urządzenia,
- przejdź do kategorii Powiązane ustawienia
- zobaczysz ekran Urządzenia i Drukarki,
- kliknij prawym przyciskiem myszy na Twoje słuchawki Bluetooth,
- wybierz zakładkę Usługi
- odznacz "Telefonia głośnomówiąca" (Handsfree Telephony) i kliknij Zaaplikuj.
Jeśli miałeś włączoną grę, która nadal wymuszała gorszą jakość dźwięku — zrestartuj ją i spróbuj odpalić na nowo. Problem powinien być rozwiązany. To przede wszystkim pomoże w grach wymuszających protokół HFP globalnie, niezależnie od wykorzystywania mikrofonu — czyli jeśli gramy w tryb dla pojedynczego gracza bez rozmów głosowych.
Wyłączenie tej usługi pozwala także na używanie lepszego profilu audio, A2DP (Advanced Audio Distribution Profile) z dwukanałowym stereo — w sytuacjach gdy chcemy jednocześnie rozmawiać. Warto jednak podkreślić, że w tej konkretnej sytuacji nie zawsze poniższe rozwiązanie zadziała, bo dana gra może nadal wymuszać łączenie się przez protokół HFP. Wszystko będzie więc zależało od konkretnej implementacji.
Natomiast jeśli jesteśmy tego ryzyka świadomi, w sytuacjach gdy chcemy jednocześnie grać ze słuchawkami Bluetooth i rozmawiać, a zachować lepszą jakość audio, należy wtedy ustawić zewnętrzny mikrofon jako domyślne narzędzie komunikacyjne w Windows 11.
Na koniec warto podkreślić, że nie jest to wina Windowsa, lecz samego Bluetooth oraz protokołu HFP, który jest bardzo leciwy, ale nadal jest domyślnym standardem.
To był bandaż, a czy będzie na to lekarstwo?
Wybawieniem w tej sytuacji miał być Bluetooth LE Audio, którego obsługa jest już dodana do Windows 11 od jakiegoś czasu. Jednak, jak się okazuje, implementacja Bluetooth LE Audio jest również koszmarna. Po pierwsze, jesteśmy tu ograniczeni liczbą kompatybilnych słuchawek. Na ten moment są to m.in.:
Modele nauszne
Sony: WH‑1000XM6, InZone H9 II
Sennheiser: Momentum 4 Wireless
Bose: QuietComfort Ultra Headphones
Technics: EAH‑A800
Shokz: OpenFit Pro
Modele douszne
Sony: WF‑1000XM5, LinkBuds S, InZone Buds, LinkBuds Open, LinkBuds Fit
Sennheiser: Momentum True Wireless 4
Bose: Ultra Open Earbuds
LG: TONE Free T90Q
Nothing: Ear (2), Ear (Stick)
Audio‑Technica: ATH‑TWX9
EarFun: Air Pro 4
Warto podkreślić, że WH‑1000XM5 mimo zapowiedzi nie obsługują LE Audio.
Istotne ograniczenie
Co ważne — LE Audio jest też ograniczone sprzętowo i chociaż lista urządzeń go obsługujących jest dość szeroka,
to w praktyce nie każdy telefon/tablet będzie to obsługiwał. W teorii standard wszedł z Androidem 13 i Bluetooth 5.2, ale dopiero teraz przy Androidzie 16 zaczyna w ogóle jakoś funkcjonować.
Co istotne — najczęściej włączenie LE Audio na poziomie telefonu jest wymagane, aby móc korzystać z LE Audio w komputerze. Nawet jeśli dany telefon będzie kompatybilny, niekoniecznie włączenie tej usługi na poziomie telefonu sprawi, że będzie ona działała prawidłowo w Windows 11. Na ten moment najlepsze wsparcie mają smartfony Samsung Galaxy i Google Pixel.
Nie zapominajmy też o tym, że twórcy gier mogą być tu najsłabszym ogniwem — nawet jeśli wszystko by działało po stronie firmware'u naszych słuchawek oraz Windowsa 11, to gra może nadal wymuszać łączenie przez HFP!
Podsumowanie
Powyższa sytuacja ze standardem Bluetooth, który przez dwie dekady wymuszał starożytny już protokół HFP, jest niefortunna. Wybawieniem miał być LE Audio, ale jednak jest niekonsekwentnie zaimplementowany i na drodze do szczęścia stoi wiele przeszkód. Sytuacja na przyszłość wygląda niestabilnie i niepewnie, więc chyba na ten moment grając na PC najlepiej przejść na... stary, dobry kabelek.