Skarbówka wyprzedaje auta pijanych kierowców. To już miliony

Przeszło dwa lata temu w życie weszły przepisy, które umożliwiają konfiskatę samochodu pijanym kierowcom. Dzisiaj można bezspornie stwierdzić, że nie jest to martwe prawo: w ciągu niespełna dwóch lat państwo zarobiło na tym miliony złotych. Ministerstwo Finansów przekazało nam konkretne dane.

Maciej Sikorski
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Telepolis.pl
Skarbówka wyprzedaje auta pijanych kierowców. To już miliony

Spoglądając do policyjnych statystyk, podsumowujących 2025 rok, można się niejednokrotnie złapać za głowę. Bo chociaż liczba wypadków była niższa niż rok wcześniej, to sięgnęła 21 tys. Życie straciło w nich 1651 osób, rannych było ponad 24,7 tys. Jedną z głównych przyczyn powstawania wypadków pozostaje w naszym kraju nadmierna prędkość, ale śmiertelne żniwo zbiera też alkohol.

Dalsza część tekstu pod wideo

Kontroli przybywa. Pijanych kierowców również

W ubiegłym roku policyjne kontrole ujawniły ponad 95,2 tys. nietrzeźwych kierowców. Niestety, w porównaniu z 2024 rokiem oznacza to wzrost o niemal 3 tys. Pijani kierowcy doprowadzili do przeszło 1,1 tys. wypadków, w których życie straciły 124 osoby. Liczba rannych zbliżyła się do 1,5 tys. Niektóre z tych liczb spadły względem 2024 roku, a policja tłumaczy to większą aktywnością funkcjonariuszy drogówki.

Konfiskata samochodu za jazdę pod wpływem alkoholu

Nowym batem na pijanych kierowców miały też być przepisy wprowadzone w marcu 2024 roku. Przewidują one, że za jazdę po alkoholu może nastąpić konfiskata samochodu. Sędzia musi lub może orzec przepadek auta – jego decyzja zależy od okoliczności zdarzenia. Jeśli ktoś prowadził pojazd i miał we krwi powyżej 1,5 promila, sąd ma obowiązek orzec przepadek samochodu (reguła nie jest stosowana w wyjątkowych przypadkach). Kara taka może być też zastosowana wobec kierowców, u których stwierdzono od 0,5 do 1,5 promila lub objętych zakazem prowadzenia. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do artykułu 44b Kodeksu karnego.

Wiemy już, że konfiskata jest możliwa. A co ze stosowaniem przepisów? W pierwszym roku obowiązywania wspomnianego prawa nie było ono przesadnie używane. Z danych wynika, że skarbówka sprzedała w tym okresie kilkaset skonfiskowanych aut. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że konfiskata nie jest prowadzona po to, by auto stało na parkingu i obciążało kieszeń podatnika – państwo może je sprzedać, co dla pijanego kierowcy stanowi dodatkową karę. 

Ile skonfiskowanych aut sprzedano w ciągu dwóch lat?

Pierwszy rok był przecieraniem szlaku, ale kolejne kwartały pokazały, że jazda na podwójnym gazie może być nie tylko niebezpieczna, ale też kosztowna. Zwróciliśmy się do Ministerstwa Finansów z pytaniem o liczbę au sprzedanych przez organy likwidacyjne. Okazuje się, że w od marca 2024 roku (wtedy wprowadzono przepisy) do końca lutego 2026 roku sprzedano 6316 pojazdów. To już całkiem pokaźna liczba.

Pod młotek poszło dużo tanich samochodów

Wspomniana sprzedaż przyniosła państwu łącznie 26 943 528,79 zł. Z jednej strony wydaje się, że to całkiem sporo. Jeśli jednak podzielimy tę kwotę przez liczbę aut, okaże się, że średnia wartość sprzedanego pojazdu wyniosła około 4265 zł. A to już nie jest porażająca suma.

Z opublikowanego na początku marca Barometru AAA Auto wynika, że na polskim rynku wtórnym średnia cena sprzedanego pojazdu wyniosła w lutym br. niemal 52,7 tys. zł. Różnica między tymi kwotami jest kolosalna.

Dostępne dane pokazują, że skarbówka czasem sprzedaje droższe skonfiskowane auto, którego cena przekracza 100 tys. zł. Ale są też pojazdy sprzedawane za kilkaset złotych. A dominują auta za kilka tysięcy złotych. Przypadek? Niekoniecznie. Nie brakuje opinii, że pokaźna część kierowców nadużywających alkoholu wolała przesiąść się do tańszych samochodów, by w razie ewentualnej kontroli i konfiskaty pojazdu nie odczuć tego w sposób drastyczny. Taki mamy klimat…