Czy grozi nam blackout? PSE prosi o oszczędność w tych godzinach

Upały są trudne nie tylko dla ludzi, ale i dla infrastruktury energetycznej. I tu rodzi się pytanie: czy zniesie ona nadchodzącą falę upałów, czy podobnie jak we Francji pojawią się pewne trudności?

Paweł Maretycz (Maniiiek)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Czy grozi nam blackout? PSE prosi o oszczędność w tych godzinach

Można by tu snuć katastroficzne scenariusze oraz opisywać co dokładnie może pójść nie tak. Jednak czy to ma sens? Upały nas nie ominą, a straszenie Was przypuszczeniami raczej mija się z celem. Dlatego też skierowaliśmy do Polskich Sieci Energetycznych szereg pytań o obecną sytuację.

Dalsza część tekstu pod wideo

Czy grozi nam blackout? PSE odpowiada

Upały mogą mieć wpływ na prace samych elektrowni, czego przykładem jest wspominana wyżej Francja. Czy więc grozi nam scenariusz ich wyłączenia lub ograniczenia mocy w nadchodzących upałach? Jak twierdzi rzecznik PSE w odpowiedzi na nasze pytanie, ryzyko istnieje, ale jest minimalne.

Obecnie nie występują ograniczenia w pracy elektrowni systemowych wynikające z wysokości poziomu lub temperatury wody. Niemniej taka sytuacja może wystąpić z uwagi na przewidywany wzrost temperatur. PSE dysponują odpowiednimi procedurami na takie przypadki. 

Obecnie nie ma ryzyka wprowadzenia ograniczeń w poborze energii, czyli tzw. stopni zasilania.

Okazuje się, że realnym problemem, z którym te muszą się zmierzyć, są klimatyzatory. Jak podkreślił Maciej Wapiński, rzecznik prasowy PSE w odpowiedzi na nasze pytania:

Wysoka temperatura wpływa na wzrost zapotrzebowania na moc i energię, co wynika przede wszystkim z pracy klimatyzacji i urządzeń chłodzących. Praca fotowoltaiki jest dobrze skorelowana z zapotrzebowania w ciągu dnia, jednak wieczorami niezbędna będzie praca z większą mocą elektrowni konwencjonalnych, czyli węglowych i gazowych. (...)

Wychodzi na to, że fotowoltaika jest istnym zbawieniem w tej sytuacji. Co więcej, nawet po zachodzie słońca energii nie powinno zabraknąć.

Według obecnie dostępnych danych i prognoz w najbliższych dniach będzie dostępna wymagana rezerwa mocy.

Nie oznacza to jednak, że sytuacja ta będzie bezproblemowa dla PSE. Dużym ułatwieniem dla pracy sieci energetycznych w Polsce będzie zrezygnowanie z klimatyzacji w godzinach, kiedy słońce przestanie już zasilać efektywnie fotowoltaikę, a jednocześnie elektrownie konwencjonalne nie osiągną pełnej efektywności. Jak podkreśla rzecznik:

Jeżeli ktoś oprócz instalacji fotowoltaicznej dysponuje klimatyzacją to zachęcamy do wykorzystania energii elektrycznej produkowanej w ciągu dnia do schłodzenia domu i mieszkania oraz ograniczenia jej wykorzystania w ok. godz. 19-21, gdy sytuacja w systemie jest zwykle najtrudniejsza ze względu na gwałtowny spadek produkcji z PV. W bezpłatnej aplikacji Energetyczny Kompas można sprawdzić, jak w danej chwili pracuje system i czy rekomendowane jest zwiększenie czy zmniejszenie zużycia energii elektrycznej.

Oczywiście tyczy się to także osób bez instalacji fotowoltaicznej, ale z klimatyzatorem. Mimo to bądźmy dobrej myśli. Jak zwrócił uwagę rzecznik PSE, nasza sieć poradziła już sobie z niezwykle ostrą zimą bez najmniejszych problemów, nie ma więc powodów, aby nie miała przetrwać upałów.

Polski system jest obecnie dobrze przygotowany zarówno na wysokie zapotrzebowanie zimą, jak i latem. Ostatniej zimy przy wielodniowych mrozach system pracował bezpiecznie pomimo rekordów zapotrzebowania, w poprzednich latach bez przeszkód przechodziliśmy także przez fale upałów. By tak pozostało niezbędne jest zapewnienie odpowiednich mocy dyspozycyjnych, czyli takich, które pracują niezależnie od warunków pogodowych.