Mega awantura o maszt Play. W tle groźba katastrofy lotniczej
Mieszkańcy podzamojskiej wsi ostro protestują przeciwko budowie stacji bazowej operatora sieci Play. Inwestycja budzi poważne obawy o bezpieczeństwo okolicznych domów. Sprawa prawdopodobnie trafi do prokuratury.
Sprzeciw wobec wysokiej wieży
W miejscowości Płoskie koło Zamościa odbyło się bardzo burzliwe spotkanie. Tematem dyskusji była planowana budowa 52-metrowego masztu sieci Play. Konstrukcja ma stanąć około 200 metrów od budynku miejscowej szkoły i przedszkola. Jak podaje Dziennik Zamojski, w bliskim sąsiedztwie znajdują się domy, obszary chronione Natura 2000 oraz małe lotnisko w Mokrem. Zebrani wyrazili stanowczy sprzeciw wobec tak zaplanowanej lokalizacji. Sołtys poinformował mieszkańców o złożeniu zawiadomienia do prokuratury.
Przedstawiciel spółki P4 (operator sieci Play) próbował uspokoić nastroje zgromadzonych osób. Paweł Antończyk tłumaczył, że nowa infrastruktura jest niezbędna dla okolicy. Wskazał na konieczność obsługi szybko rosnącego ruchu w sieci telekomunikacyjnej, podał też przykłady poprawnego działania terminali płatniczych i połączeń alarmowych na numer 112. Zapewnił również o spełnianiu norm prawnych dotyczących promieniowania elektromagnetycznego. Mieszkańców to zupełnie nie przekonało. Sytuację zaogniła uwaga przedstawiciela operatora. Miał on powiedzieć ironicznie, że z telefonii komórkowej nie korzystają króliki, lecz ludzie.
Zagrożenie dla ruchu lotniczego
Bardzo poważne zarzuty w kierunku inwestora przedstawił dyrektor Aeroklubu Ziemi Zamojskiej. Mateusz Nowak zwrócił uwagę na bliskość lotniska i duże ryzyko dla pilotów. Wieża o wysokości zamojskiego ratusza stanowi bardzo niebezpieczną przeszkodę lotniczą. Zwrócił on szczególną uwagę na ogromne zagrożenie podczas lotów w nocy. Wskazał również na możliwe braki w procedurach administracyjnych. Według niego aeroklub w ogóle nie otrzymał z Urzędu Lotnictwa Cywilnego wniosku o obowiązkowe konsultacje w tej sprawie.
Wójt gminy Zamość przypomniał zgromadzonym o zmianach w prawie z maja 2022 roku. Nowe przepisy wyłączyły inwestycje telekomunikacyjne z katalogu przedsięwzięć znacząco oddziałujących na środowisko. W efekcie mieszkańcy stracili możliwość bezpośredniego udziału w postępowaniach. Ryszard Gliwiński podkreślił, że gmina wydała zgodę jedynie na przyłącze energetyczne dla zasilania. Decyzję o pozwoleniu na budowę całego masztu podjął starosta zamojski. Stanisław Grześko tłumaczył, że znowelizowane prawo zmuszało go do wydania zgody po spełnieniu przez inwestora wszystkich wymogów formalnych.
Sprawa w rękach wojewody i CBA
W spotkaniu uczestniczył poseł Sławomir Zawiślak. Skrytykował on wybraną lokalizację masztu tuż obok placówek oświatowych. Wspomniał o możliwym zainteresowaniu sprawą ze strony Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Mieszkańcy ostatecznie przyjęli oficjalne stanowisko sprzeciwiające się inwestycji w tym miejscu. Zaznaczyli, że nie są przeciwnikami samego rozwoju sieci operatora Play. Domagają się jednak zmiany miejsca budowy stacji na tereny znacznie bardziej oddalone od zabudowań mieszkalnych. Starosta zamojski przekazał wszystkie odwołania mieszkańców do urzędu wojewódzkiego. Wojewoda będzie teraz od nowa analizował całą dokumentację.
Co na to Play?
Prośbę o komentarz w opisanej wyżej sprawie wysłałem do biura prasowego Play. Oto odpowiedź, którą otrzymałem.
Powstanie inwestycji celu publicznego z zakresu łączności w miejscowości Płoskie jest niezbędne dla utrzymania pełnej dostępności nowoczesnych usług dla mieszkańców, firm i instytucji oraz przemieszczających się po drodze krajowej osób i pojazdów. Miejscowości rozbudowują się, a każdy nowy dom czy budynek to ograniczenie zasięgu - ale bardziej istotny jest drugi parametr, czyli wzrost ruchu w sieci. Już nie tylko nasze telefony, tablety i laptopy – także liczniki i podzielniki różnego rodzaju, bankomaty, terminale płatnicze, nowoczesne samochody i autobusy - nawet elektroniczne tablice na przystankach i kamery na skrzyżowaniach – ilość urządzeń, które komunikują się z internetem mobilnym rośnie lawinowo. To razem przekłada się na stały, coroczny wzrost ruchu w naszych sieciach mobilnych o 20%.
Warto przypomnieć, że każda stacja bazowa jest inwestycją celu publicznego. Jest to szczególna kategoria inwestycji realizujących określoną funkcję społeczną – w tym wypadku zapewnienia łączności publicznej - do których należą obok infrastruktury telekomunikacyjnej m.in. takie obiekty jak drogi publiczne, linii energetyczne, czy infrastruktura służąca zaopatrzeniu ludności w wodę. Podobnie jak pozostałe elementy infrastruktury technicznej, stacje bazowe, aby móc dostarczać usługi mieszkańcom lokalizowane są w obszarach, gdzie ludzie mieszkają, pracują lub przez które podróżują - dlatego stacja bazowa znajdować się będzie w pobliżu zamieszkanych obiektów, co jest powszechnym zjawiskiem w skali kraju. W tym przypadku odległości planowanej inwestycji od najbliższych zamieszkanych domów wahają się 140 do 180 metrów.
Inwestycja jest na etapie uzyskiwania niezbędnych postępowań administracyjnych od 2024 r. W marcu br. otrzymała pozwolenie na budowę, od którego trwa postępowanie odwoławcze. W toku prowadzonego postępowania budowa stacji uzyskała akceptacją zarówno lotnictwa wojskowego jak i cywilnego. Mi.in. w lutym br., Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego w odpowiedzi na wniosek operatora poinformował, że planowana inwestycja nie będzie stanowiła przeszkody lotniczej, a tym samym nie będzie wymagała oznakowania przeszkodowego oraz zgłoszenia do Prezesa ULC.