Facebook, YouTube i TikTok na krótkiej smyczy. Prezydent podpisał

Jedna z dwóch ustaw wdrażających DSA doczekała się podpisu Prezydenta RP. Nowelizacja dostosowuje krajowy porządek prawny do wymogów unijnego Aktu o usługach cyfrowych. 

Mieszko Zagańczyk (Mieszko)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Facebook, YouTube i TikTok na krótkiej smyczy. Prezydent podpisał

Po wecie Prezydenta RP do ustawy wdrażającej DSA w styczniu tego roku Ministerstwo Cyfryzacji przygotowało nowe przepisy wdrażające DSA. Zostały one ujęte w dwóch projektach ustaw, aby przyspieszyć ich wdrożenie oraz zapewnić odpowiednie otoczenie instytucjonalne i proceduralne. Wcześniejszy projekt był krytykowany przez przeciwników jako próba wprowadzenia cenzury.

Dalsza część tekstu pod wideo

Po zmianach Prezydent RP Karol Nawrocki podpisał dziś pierwszą z tych dwóch ustaw – o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw. 

Cyfrowe platformy pod większą kontrolą

Nowelizacja ma wprowadzić w Polsce zasady potrzebne do egzekwowania unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Przepisy obowiązują w Unii Europejskiej już od 2022 roku, ale nowa ustawa dokładnie określa, kto w Polsce będzie pilnował ich przestrzegania i co grozi firmom, które nie będą się do nich stosować.

Ustawa wprowadza szereg regulacji dotyczących usług cyfrowych, ale z punktu widzenia użytkowników najważniejsze są te, które dotyczą platform cyfrowych, w tym popularnych serwisów społecznościowych.

Za nadzorowanie różnych obszarów internetu będą odpowiadać trzy instytucje. UKE zostaje koordynatorem ds. usług cyfrowych i zyskuje kompetencje kontrolne oraz sankcyjne. Będzie rozpatrywać skargi użytkowników i prowadzić postępowania wobec platform. Ponadto ustawa daje Prezesowi UKE możliwość certyfikowania podmiotów pozasądowego rozstrzygania sporów.

W nadzór włączeni są także inni regulatorzy. UOKiK będzie reagował na nieuczciwe praktyki platform, m.in. brak przejrzystości reklam i dark patterns. KRRiT będzie nadzorować platformy udostępniania wideo.

DSA daje znaczeni większe uprawnienia internautom. W praktyce chodzi m.in. o sytuacje, w których użytkownik uważa, że platforma taka jak Facebook, YouTube czy TikTok niesłusznie usunęła jego treść, ograniczyła jej widoczność, zablokowała konto albo ograniczyła dostęp do usługi. Unijne prawo i jego polskie wdrożenie daje użytkownikowi możliwość odwołania się od takiej decyzji najpierw w ramach wewnętrznego systemu skarg platformy, a następnie – jeśli spór nie zostanie rozwiązany – skorzystania z pozasądowego rozstrzygania sporu przed certyfikowanym podmiotem.

Przykładowo użytkownik publikuje post na Facebooku albo film na YouTube, a platforma usuwa go, uznając, że narusza regulamin lub zawiera nielegalne treści. Użytkownik może zakwestionować tę decyzję. Jeśli odwołanie się bezpośrednio do platformy nie przyniesie skutku, będzie mógł skorzystać z pozasądowego rozstrzygnięcia sporu. Osobno będzie też mógł złożyć skargę do UKE, jeśli uzna, że platforma naruszyła jego prawa wynikające z DSA.

Nowa ustawa wprowadza możliwości karania firm, które nie przestrzegają obowiązków wynikających z DSA. W najpoważniejszych przypadkach kara administracyjna może sięgnąć nawet 6 proc. światowego obrotu firmy z poprzedniego roku. Przy jej ustalaniu mają być brane pod uwagę m.in. skala i czas trwania naruszenia oraz możliwości finansowe firmy.

Druga ustawa, nad którą obecnie trwają prace w Sejmie, wprowadzi zasady szybkiego reagowania na nielegalne treści w internecie np. związane z wykorzystywaniem seksualnym dzieci, kradzieżą tożsamości, oszustwami czy naruszeniami praw autorskich. Znajdą się też w niej nowe procedury odwoławcze prowadzone przez UKE i KRRiT dla osób, które nie zgadzają się z usunięciem treści lub blokadą konta.