Zabierają prąd szarym obywatelom. Namacalny wpływ centr danych AI

Firma energetyczna w Nevadzie właśnie poinformowała 49 000 mieszkańców, że za rok odcina im prąd. Energia potrzebna jest centrom danych Google'a, Apple'a i Microsoftu.

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Zabierają prąd szarym obywatelom. Namacalny wpływ centr danych AI

AI kradnie prąd Amerykanom

Centra danych pochłaniają coraz więcej energii elektrycznej w USA. W 2023 roku zużywały 4,4% krajowej produkcji prądu. Do 2028 roku ma to być już 12%. W samej Nevadzie centra danych odpowiadają za 22% całego zużycia i mogą dojść do 35% przed 2030 rokiem.

Dalsza część tekstu pod wideo

Przeciętny odbiorca już to czuje w portfelu. Średnia cena prądu w USA wzrosła do 17,45 centa za kWh w styczniu 2026 roku, co oznacza wzrost o 9,5% rok do roku. Dostawca prądu Dominion Energy w Wirginii zaproponował pierwszą podwyżkę taryf od 1992 roku, motywując ją potrzebami infrastruktury dla centrów danych. To dodatkowe 8,51 dolara miesięcznie na rachunku każdego klienta.

Sytuacja pod jeziorem Tahoe to skrajny przykład tego mechanizmu. Firma Liberty Utilities kupowała energię od NV Energy od dekad. Teraz usłyszała, że dostawa kończy się w maju 2027 i musi znaleźć nowe źródło dla 49 000 klientów. Zbudowanie własnego połączenia z siecią Kalifornii kosztowałoby setki milionów dolarów. Niestety nawet tych 49 000 mieszkańców wobec Google'a i Apple'a będzie miało drugorzędne znaczenie.

Coraz więcej Amerykanów reaguje instalacją paneli słonecznych i domowych baterii. W Kalifornii przybywa 8000 nowych baterii miesięcznie. Federalna ulga podatkowa na instalacje wygasła pod koniec 2025 roku i rynek ma spaść o 18% w 2026. Mimo to rosnące rachunki i niepewność dostaw zastępują zachęty podatkowe jako główny powód decyzji o inwestycji.

Energia elektryczna jest kolejnym obszarem, który doświadczy podwyżek cenowych i gorszej dostępności w dobie boomu AI, po tym jak analogiczna sytuacja dotknęła rynek komponentów do komputerów.