Wydają 660 miliardów na rozwój technologii. Szef Nvidia: to się opłaca
Big Techy wydają gigantyczne kwoty na rozwój infrastruktury AI. Jednak szef firmy Nvidia uważa, że koszt ten jest w pełni uzasadniony i nie powinien wywołać zdziwienia.
Rosnące inwestycje, rosnące wątpliwości
Szaleństwo AI nabiera nowego tempa, a najwięksi gracze konkurują ze sobą, kto więcej wyda na infrastrukturę z tym związaną. Kwota wydatków na te cele sięgnęła 660 miliardów dolarów — grubo powyżej najśmielszych prognoz — i wielu osobom zapaliły się czerwone lampki. Jednak Jensen Huang nie sądzi, że jest to niczym nieuzasadniona bańka.
"Popyt jest ogromny — i nie dzieje się tak bez przyczyny. Jesteśmy w środku boomu, który zdarza się raz na pokolenie. W ciągu ostatnich kilku lat AI przeszła drogę od ciekawostki do narzędzia o ogromnej użyteczności. Wraz z tym pojawił się przełomowy moment — wreszcie mamy opłacalne modele. Anthropic świetnie zarabia. OpenAI świetnie zarabia." — powiedział szef Nvidii.
Wielu ekspertów podchodzi jednak do tych inwestycji z rezerwą. Choć szef Nvidii zapewnia, że wydatki Big Techów są "równoważone", krytycy porównują obecną sytuację do teorii "ciemnego światłowodu" z czasów bańki dot‑com — technologii, która miała zmienić wszystko, a przez lata leżała niewykorzystana. Ostatecznie to tempo adopcji AI przez masowych użytkowników zdecyduje, czy te miliardowe nakłady faktycznie się zwrócą.
Z drugiej strony warstwa wdrożeniowa AI rozwija się w zawrotnym tempie. W ciągu zaledwie kilku miesięcy pojawiły się projekty takie jak Lovable, Vercel czy OpenClaw, które wykorzystują środowiska agentowe do tworzenia imponujących produktów. Brad Gerstner, twórca podcastu BG2, uważa, że Amazon, Meta, Google i Microsoft szukają dziś "złotej żyły" na miarę naszych czasów — i że inwestorzy, którzy odwrócą się od AI, mogą przegapić moment podobny do rewolucji chmurowej.