Zapomnij o laptopie. Vivo X Fold6 zawstydzi klasyczne komputery
Vivo zaczyna podgrzewać atmosferę przed premierą modelu X Fold6 w Chinach. Znamy już pierwsze konkrety na temat tego sprzętu. Wygląda na to, że nowy składak będzie prawdziwą bestią do pracy.
Koniec ze zwykłym dzieleniem ekranu
Zamiast tradycyjnego podziału przestrzeni, Vivo X Fold6 wprowadza system Atomic Workbench. To zupełnie nowe podejście w nakładce OriginOS 6 Fold. Aplikacje nie wyświetlają się już tylko sztywno obok siebie, lecz łączą się w całe, spersonalizowane środowiska pracy zorientowane na konkretny cel.
Możesz zapisać gotowe zestawy programów i uruchamiać je jednym kliknięciem. Przykładowo, tryb spotkań od razu otworzy komunikator wideo, podgląd dokumentów i dyktafon AI. Z kolei zestaw inwestycyjny odpali wykresy giełdowe tuż obok kalkulatora i najnowszych wiadomości. Podobnie bez problemu zorganizujesz sobie wygodny panel do planowania podróży i zakupów.
Sztuczna inteligencja zawsze pod ręką
W zwykłych telefonach sztuczna inteligencja działa jak wyszukiwarka. Otwierasz osobną aplikację, zadajesz pytanie, dostajesz odpowiedź i zamykasz program. Tutaj sprawa wygląda inaczej. Asystent Blue Heart "Little V" działa cały czas w tle, wykorzystując ogromną przestrzeń rozłożonego ekranu.
Możesz na stałe przypiąć asystenta w jednej części wyświetlacza, a po drugiej normalnie pracować. Co więcej, da się uruchomić kilka okien AI jednocześnie. Dzięki temu system może od razu przeanalizować twoje polecenie z kilku różnych perspektyw w tym samym czasie.
Procesor skrojony pod wielozadaniowość
Utrzymanie kilku otwartych aplikacji i zaawansowanego AI to mordercze wyzwanie dla podzespołów. Zazwyczaj kończy się to zacinaniem interfejsu i szybkim drenażem baterii. Dlatego Vivo spędziło dwa lata na współpracy z MediaTekiem. Efektem jest unikalny układ Dimensity 9500 Super Edition, który przeprojektowano od podstaw specjalnie pod ten składany model.
Liczby robią wrażenie. Wydajność procesora neuronowego (NPU) wzrosła aż o 111%, podczas gdy zapotrzebowanie na prąd spadło o 56%. Oznacza to potężnego kopa do produktywności. Chiński producent chwali się, że telefon transkrybuje mowę offline aż siedem razy szybciej i nie dławi się przy przerzucaniu plików między wieloma otwartymi oknami. Radzi sobie też o 20% szybciej z analizą i streszczaniem bardzo długich tekstów.
Twój nowy, kieszonkowy pecet
Vivo bardzo chce, aby X Fold6 stał się pełnoprawnym, lekkim narzędziem biurowym. Pomaga w tym zupełnie nowy, inspirowany komputerami menedżer plików, który pozwala na przypinanie dokumentów prosto do ekranu głównego. Algorytmy AI same poprawiają dziwne i nieczytelne nazwy pobranych plików. System potrafi też inteligentnie podsunąć ci potrzebne notatki na chwilę przed zaplanowanym spotkaniem.
Chcesz posprzątać w pamięci urządzenia? Wystarczy komenda głosowa, aby system sam przeszukał dysk i złożył w jednym folderze wszystkie dokumenty z nadchodzącej podróży. Z kolei asystent Little V potrafi nawet przeanalizować całą grupę plików naraz, wyciągając z nich spójne i syntetyczne wnioski bez konieczności otwierania każdego z osobna.
A co w sytuacji, gdy 8-calowy ekran to wciąż za mało? Wystarczy podłączyć sprzęt do zewnętrznego monitora albo telewizora. Uruchamia się wtedy klasyczny tryb PC z okienkami, które można swobodnie powiększać i przesuwać na dużym ekranie. Sam smartfon zamienia się w wygodny i bardzo precyzyjny gładzik.
Dokładną specyfikację urządzenia i datę jego premiery powinniśmy poznać w nadchodzących dniach.