Unia bierze się za elektronikę. Nowe przepisy już od sierpnia 2026

UOKiK przygotował przepisy, które wprowadzą w Polsce tzw. prawo do naprawy. Te mają obowiązywać już od 1 sierpnia 2026 roku.

Damian Jaroszewski (NeR1o)
4
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Unia bierze się za elektronikę. Nowe przepisy już od sierpnia 2026

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przygotował nowelizację ustawy o prawach konsumentów, która wprowadzi do polskich przepisów unijną dyrektywę R2R, czyli w sprawie wspólnych zasad promujących naprawę towarów. Regulacje są w skrócie określane prawem do naprawy. Zgodnie z wymogami, powinny one zacząć obowiązywać w Polsce od 1 sierpnia 2026 roku - informuje Rzeczpospolita.

Dalsza część tekstu pod wideo

Prawo do naprawy

Na początek warto podkreślić, że przygotowane przepisy nie odbiegają od unijnej dyrektywy, ponieważ takie są jej postanowienia. Wszystkie państwa członkowskie mają obowiązek wprowadzić regulacje zgodne z przygotowanym przez Unię prawem.

Co konkretnie się zmieni? Aktualnie elektronika objęta jest ochroną przez 2 lata. W tym czasie sprzedawca odpowiada za zgodność towaru z umową. Jeśli sprzęt ulegnie uszkodzeniu, to w ramach reklamacji możemy odstąpić od umowy, zażądać naprawy, wymiany lub obniżenia ceny.

Według nowych przepisów, jeśli reklamacja zostanie uznana, sklep będzie miał obowiązek poinformować klienta, że w przypadku naprawy (ma być darmowa) ochrona zostanie przedłużona o kolejne 12 miesięcy. Termin ten będzie się liczył od dnia, w którym wygasłby wcześniejszy, 2-letni okres. Natomiast w przypadku wymiany sprzedawca może zaproponować towar odnowiony, ale konsument musi się na to zgodzić.

Unia bierze się za elektronikę. Nowe przepisy już od sierpnia 2026

Jednak na tym nie koniec. Nowe przepisy obejmują też sytuacje, które nie są objęte odpowiedzialnością sprzedawcy, a także po wygaśnięciu reklamacji. Mowa o sytuacje, gdy np. konsument sam uszkodzi sprzęt. W takim wypadku po naprawę mamy zgłaszać się bezpośrednio do producenta, który ma ją zapewnić w rozsądnym czasie i za rozsądną cenę. W przypadku producentów spoza UE odpowiedzialność leży po stronie importera lub dystrybutora. Może on zlecić naprawę innej firmie, ale nadal ponosi za nią odpowiedzialność.

Co więcej, producenci elektroniki mają obowiązek zapewnić części zamienne. Nie mogą też stosować technik, które utrudniają naprawę lub stosować części zamiennych. Dzięki temu konsument może domagać się usunięcia usterki także wiele lat po wygaśnięciu reklamacji, o ile jest ona fizycznie możliwa. 

Obowiązuje jednak prosta zasada: naprawa musi być fizycznie możliwa, co oznacza, że producent musi posiadać odpowiednie części zamienne. Prawo Unii Europejskiej nakazuje producentom zapewniać dostęp do takich części przez określony czas. W praktyce konsument może więc domagać się naprawy tak długo, jak długo przepisy zmuszają producenta do produkcji i magazynowania części do danego modelu. Gdy ten okres minie, producent wciąż może naprawić sprzęt, ale jeśli nie będzie części i naprawa będzie niemożliwa, to nie ma takiego obowiązku.

wyjaśnia UOKiK w rozmowie z Rzeczpospolita.

Części zamienne muszą być dostępne przez 7-10 lat w przypadku sprzętu AGD oraz RTV. Natomiast dla baterii okres ten wynosi 5 lat.

Poza tym klient będzie mógł się upomnieć o europejski formularz informacji o naprawie. W nim ma mieć możliwość wybrania serwisu, który zajmie się usunięciem usterki. Powinien też poznać termin naprawy oraz maksymalną cenę. Warunków zawartych w formularzu nie będzie można zmieniać przez 30 dni.

Nowymi przepisami początkowo objęte będą: pralki i pralko-suszarki do gospodarstw domowych, zmywarki do gospodarstw domowych. urządzenia chłodnicze, odkurzacze, suszarki bębnowe do gospodarstw domowych, wyświetlacze elektroniczne, telefony komórkowe i bezprzewodowe, sprzęt do spawania, serwery, ogrzewacze pomieszczeń do użytku domowego, produkty zawierające baterie do lekkich środków transportu, np. skutery, hulajnogi i rowery elektryczne.