Opłacało się strajkować. Samsung wypłaca nawet 1,45 mln zł premii

Pracownicy południowokoreańskiego Samsunga wiedzieli, kiedy zagrozić strajkiem. Samsung sypnął hajsem na 90 minut przed jego rozpoczęciem — nie miał wyjścia.

Dominik Krawczyk (dkraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Opłacało się strajkować. Samsung wypłaca nawet 1,45 mln zł premii

Samsung otworzył skarbiec na minuty przed katastrofą

Samsung uniknął w ostatniej chwili potencjalnie katastrofalnego strajku. Związek zawodowy reprezentujący blisko 48 tys. osób (stanowiących aż 38% krajowej siły roboczej firmy Samsung) planował zorganizować 18-dniowy protest.

Dalsza część tekstu pod wideo

Osiągnięte na zaledwie 90 minut przed jego rozpoczęciem wstępne porozumienie z zarządem zapobiegło przerwom w produkcji, które mogłyby wstrząsnąć globalnym rynkiem sztucznej inteligencji. Kluczem do kompromisu okazały się bezprecedensowe premie finansowe, będące bezpośrednim efektem boomu na AI.

Olbrzymi premie dla pracowników Samsunga

W ramach umowy pracownicy wynegocjowali przydział 10,5% zysku operacyjnego w formie akcji oraz dodatkowe 1,5% w gotówce. Dla osób zatrudnionych w zyskownym dziale pamięci (Memory Division) oznacza to astronomiczne, sześciocyfrowe wypłaty. Średnia premia ma wynieść około 340 tysięcy dolarów, a najwyższe nagrody sięgają nawet 400 tysięcy dolarów (1,45 mln zł).

Ta hojność ma jednak swoją mroczną stronę i mocno podzieliła firmę od wewnątrz. Gigantyczne nagrody obejmują w głównej mierze tych, którzy znaleźli się w odpowiednim miejscu i czasie – czyli w centrum rewolucji AI. Z kolei pracownicy odpowiedzialni za produkcję smartfonów, telewizorów czy sprzętu AGD, a także inżynierowie z mniej rentownych działów układów scalonych, otrzymali propozycje premii rzędu zaledwie 4 tysięcy dolarów.

Dysproporcje wywołały kolejną fazę protestów

Stukrotna różnica w wynagrodzeniach wywołała ogromne oburzenie. W rezultacie mniejszy związek zawodowy, reprezentujący między innymi pracowników działu urządzeń mobilnych, złożył wniosek do sądu, próbując zablokować działania głównego związku negocjującego umowę.

Zaledwie w ciągu kilku dni liczba członków tej mniejszej frakcji wzrosła z 3 do 13 tysięcy. Poczucie niesprawiedliwości doprowadziło już do celowych spowolnień w pracy i zakłóceń w m.in. operacjach pakowania układów.

Z perspektywy globalnej gospodarki zażegnanie strajku to ogromna ulga. Samsung odpowiada za 36% światowej produkcji pamięci DRAM. Analitycy szacowali, że 18-dniowy przestój odczuwalnie zmniejszyłby globalne dostawy, drastycznie podnosząc ceny podzespołów i opóźniając rozwój infrastruktury AI na całym świecie.