Tego jeszcze nie grali. Ta myszka ma wbudowany ekran dotykowy

Podświetlenie RGB trafia już nawet do najtańszych sprzętów. Producenci więc dwoją się i troją z nowymi pomysłami, aby wyróżnić się na tle konkurencji.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Tego jeszcze nie grali. Ta myszka ma wbudowany ekran dotykowy

Amerykański producent Turtle Beach rozszerza swoje portfolio o szereg nowych klawiatur i myszek z serii Command. Firma celuje nie tylko w graczy, ale również streamerów i twórców. Łącznie dostajemy sześć modeli- dwie klawiatury, jeden keypad oraz trzy myszy. Połowa z nich z wbudowanym ekranem dotykowym, który jest w pełni konfigurowalny.

Dalsza część tekstu pod wideo

Sugerowana cena jest wysoka - to około 679 złotych

Najciekawiej prezentuje się Turtle Beach MC7, czyli bezprzewodowy gryzoń o wymiarach 127,7 x 85,3 x 45,9 mm oraz masie 135 g. Oferuje on siedem przycisków i rolkę 4D. Sercem urządzenia został sensor optyczny o rozdzielczości 30 000 DPI oraz prędkości śledzenia 750 IPS, a zastosowane przełączniki mają żywotność do 150 milionów kliknięć.

Do wyboru są trzy tryby łączności - odbiornik 2,4 GHz, Bluetooth oraz przewód USB, a częstotliwość raportowania to nawet 8000 Hz. Myszka korzysta z wymiennych akumulatorów 1000 mAh (2 w zestawie), chociaż czas pracy nie robi wrażenia - do 15 godzin z wyłączonym podświetleniem.

Tego jeszcze nie grali. Ta myszka ma wbudowany ekran dotykowy

Oczywiście największym wyróżnikiem jest kolorowy, 2,25-calowy ekran dotykowy Command Touch Display znajdujący się pod kciukiem. Umożliwia on sterowanie czułością, profilami, makrami, aplikacjami oraz programem OBS, wykorzystywanym przez streamerów i youtuberów. Całość kompatybilna z systemami Windows 10 i Windows 11.

Przedsprzedaż już ruszyła. Turtle Beach MC7 wyceniono w Europie na 159,99 euro, czyli około 679 złotych. Mowa więc o najwyższym segmencie, gdzie konkurencja jest zażarta, a firmy jak Razer oferują lepsze parametry. Nikt chyba jednak nie serwował jeszcze ekranu.