Razer wskrzesił legendę. Jest jednak pewien haczyk
Firma z zielonymi wężami w logo wraca do marki Mako po niemal dwóch dekadach. Mowa o kompaktowych głośnikach komputerowych.
Razer Mako to wyżej pozycjonowany model w konfiguracji 2.1. Zastosowano tu dwa pełnozakresowe przetworniki 2,75 cala oraz skierowany do przodu subwoofer 3,5 cala. Zestaw oferuje 40 W RMS i 60 W mocy szczytowej, a deklarowane pasmo przenoszenia schodzi do 45 Hz. Do tego dochodzi wirtualny dźwięk przestrzenny 7.1 oraz Razer Chroma RGB.
Sugerowane ceny to około 479 i 799 złotych
Mniejszy i tańszy Razer Mako X rezygnuje z subwoofera, a więc mowa o systemie 2.0. Nadal mamy tutaj przetworniki 2,75 cala, ale wspomagane przez membrany bierne. Moc wynosi do 30 W RMS i 45 W w szczycie, a dolna granica pasma to już 60 Hz. Głośniki są pochylone pod kątem 40 stopni i oferują 10-strefowe podświetlenie RGB LED.
Oba zestawy obsługują dźwięk przez USB typu C, Bluetooth 5.3 oraz tradycyjne 3,5 mm. Jest jednak haczyk. Mako X podłączony wyłącznie do komputera może korzystać z maksymalnie 15 W. Uzyskanie pełnych 30 W RMS wymaga dodatkowego zasilacza PD, którego nie ma w zestawie. Razer potwierdza też, że wirtualne 7.1 wymaga oprogramowania producenta i w przypadku Mako X działa wyłącznie pod Windows 11 lub nowszym.
Razer Mako X trafi do sprzedaży 6 października 2026 roku za 109,99 euro, czyli równowartość około 479 złotych. Większy Mako z subwooferem pojawi się w grudniu i został wyceniony na 159,99 euro, a więc około 799 złotych. W obu przypadkach dostajemy 2 lata gwarancji.