Chiny szykują nowy sprzęt. Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać

Państwo Środka z całych sił próbuje uniezależnić się od Zachodu. Pompowane są w to miliardy dolarów, a efekty jak na razie pozostają wiele do życzenia.

Przemysław Banasiak (Yokai)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Chiny szykują nowy sprzęt. Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać

Loongson Technology, jeden z największych chińskich producentów procesorów, szykuje kolejne układy. Firma potwierdziła podczas omawiania wyników finansowych Q1 2026, że procesor 3B6600 oraz karta graficzna 9A1000 mają trafić na rynek w 2027 roku. Nie będą to produkty zdolne rywalizować z najnowszymi układami Intela, AMD czy NVIDII, ale dla Chin mogą mieć znacznie większe znaczenie niż sugeruje sama specyfikacja.

Dalsza część tekstu pod wideo

Całość ma korzystać z archaicznej litografii klasy 12 nm

Loongson 3B6600 ma być następcą serii 3A6000. Maksymalna konfiguracja przewiduje do 8 rdzeni i 16 wątków z taktowaniem do 3 GHz. Według deklaracji producenta zobaczymy o około 30% wyższe IPC. Do tego dochodzi obsługa standardów DDR5, PCIe 4.0 oraz HDMI 2.1. W wewnętrznych testach wydajność ma zbliżać się do poziomu rodziny Intel Alder Lake, czyli leciwych już rozwiązań z końcówki 2021 roku.

Loongson 9A1000 ma być pierwszą dedykowaną kartą graficzną tej firmy. Pod względem osiągów firma mówi o odpowiedniku AMD Radeon RX 550, czyli budżetowca z 2017 roku. Jednak dyrektor generalny Hu Weiwu potwierdził, że w fazie projektowania są też już mocniejsze układy 9A2000 i 9A3000. Mimo wszystko to nie będą gamingowe bestie.

Wszystkie opisywane nowości mają korzystać ze starszej litografii 12 nm. Chociaż według dzisiejszych standardów to przeżytek - TSMC, Samsung i Intel operują już na 3 i 2 nm, to technologia ta dostępna jest na maszynach DUV. Tym samym zarówno procesory, jak i karty graficzne będą mogły być wytwarzane wewnętrznie w Chinach, bez narzędzi EUV.

Podsumowując, chińscy producenci jeszcze długo nie będą w stanie rywalizować z Zachodem, nie namieszają też na globalnym rynku PC. Ale wizja uzależnienia się od sprzętów projektowanych przez amerykańskie firmy - zwłaszcza w instytucjach państwowych - jest coraz realniejsza.