Sklepy autonomiczne padają. Wszystko przez wandali
Wizja handlu przyszłości, w której tradycyjne sklepy i kasjerzy zostają całkowicie zastąpieni przez obiekty autonomiczne, brutalnie zderzyła się z rynkową rzeczywistością. Problemem są nie tylko kwestie finansowe, ale również zachowania klientów.
Jak informuje Portal Spożywczy, sieć Carrefour zdecydowała o likwidacji swoich jedynych bezobsługowych placówek w Warszawie, które działały przy ulicy Światowida oraz w Galerii Wileńskiej.
Jak wyjaśnia biuro prasowe Carrefour Polska, powodem zamknięcia sklepów w technologii vendingowej było przede wszystkim nieosiągnięcie zakładanego poziomu rentowności oraz ograniczone możliwości skalowania tego formatu. Inaczej rzecz ujmując – to się po prostu nie opłaca. Dodatkowym wyzwaniem okazały się jednak problemy z samymi klientami, w tym liczne kradzieże oraz akty wandalizmu, na które narażone były pozbawione obsługi punkty.
Carrefour tłumaczy, że jego sklepy autonomiczne były programem pilotażowym, który pozwolił zebrać ważne obserwacje. Jak się jednak okazuje, problem z bezobsługowymi sklepami na tej sieci się nie kończy. W maju z projektu autonomicznych obiektów wycofał się Auchan, który zamknął swoją jedyną taką placówkę na warszawskiej Woli i wstrzymała otwieranie kolejnych punktów.
Chowają Żabki Nano w przestrzeniach zamkniętych
Z kolei sieć Żabka, mająca około pięćdziesięciu sklepów Żabka Nano, sukcesywnie wycofuje je z ogólnodostępnych przestrzeni miejskich. Z analizy wynika, że tego typu placówki sprawdzają się wyłącznie w przestrzeniach zamkniętych lub półzamkniętych, takich jak duże zakłady produkcyjne, biurowce, szpitale, kampusy studenckie czy lotniska, gdzie ryzyko dewastacji jest znacznie mniejsze.
Kryzys tego formatu widać również w skali międzynarodowej, czego dowodem jest ogłoszona na początku 2026 roku decyzja Amazona. Amerykański gigant zdecydował o całkowitym wygaszeniu marki Amazon Go, autonomicznych sklepów bez kolejek i kas. Tu również problemem okazała nieopłacalność.