40 miliardów złotych na jedną fabrykę. Rynek pamięci oszalał

Chociaż najczęściej wymienia się takie firmy jak Samsung, SK hynix czy Micron, to w branży są też mniejsze podmioty, które chcą skorzystać z boomu na AI.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
40 miliardów złotych na jedną fabrykę. Rynek pamięci oszalał

Rynek pamięci przeżywa prawdziwe eldorado, a Nanya Technology zamierza wykorzystać dobrą koniunkturę do maksimum. Tajwański producent DRAM uruchamia największy program inwestycyjny w swojej historii, który ma znacząco zwiększyć dotychczasowe możliwości produkcyjne i pozwolić firmie na korzystanie z litografii EUV.

Dalsza część tekstu pod wideo

Nanya Technology funkcjonuje na rynku od 1995 roku

Zatwierdzony przez zarząd plan zakłada przeznaczenie nawet 346,6 miliarda dolarów tajwańskich, czyli około 39,9 miliardów złotych, na zakład Fab5A w latach 2026-2029. Inwestycje obejmą kolejne generacje procesu klasy 10 nm, od 1b aż po 1e, a jednym z najważniejszych elementów będzie wdrożenie nowych maszyn od holenderskiego ASML.

Pierwsze wafle z nowych linii mają pojawić się w drugiej połowie 2027 roku. W 2028 roku miesięczna produkcja ma sięgnąć 30 tysięcy wafli, a rok później około 35,9 tysiąca. Docelowo Fab5A ma być zdolny do produkcji około 45 tysięcy wafli miesięcznie. Całkowity koszt rozbudowy zakładu szacowany jest obecnie na równowartość 56-59 miliardów złotych.

Co ważne, Nanya nie inwestuje wyłącznie z nadzieją na przyszły popyt. Firma już teraz korzysta z wyjątkowo dobrej sytuacji na rynku DRAM. Lipcowe przychody miały wynieść około 43,87 miliarda dolarów tajwańskich, co oznacza wzrost o 49,3% względem czerwca i ponad 719% rok do roku.

Ogromne znaczenie mają tutaj ceny DDR4. Starszy standard zamiast tanieć stał się wyjątkowo drogi ze względu na ograniczoną podaż i utrzymujący się popyt. Dane TrendForce pokazują, że na rynku spot niektóre układy DDR4 są obecnie wyceniane wyraźnie wyżej niż ich odpowiedniki DDR5.

Nanya ma więc dobry powód, by przyspieszać rozbudowę fabryk. Tym bardziej że wśród klientów firmy znajdują się technologiczni giganci tacy jak NVIDIA, Google i Qualcomm. Jeśli niedobory DRAM spowodowane szaleństwem na AI utrzymają się jeszcze przez kilka kwartałów, nowa fabryka może zacząć pracę w bardzo dogodnym dla Tajwańczyków momencie.