To był błąd? Korporacje zaczynają zauważać, że AI się nie opłaca
Uber nie zamierza już ślepo podążać za modą na sztuczną inteligencję. Ogromne wydatki na modele dostępne dla pracowników nie przynoszą większych efektów.
Sztuczna inteligencja miała być dla wielu firm dopalaczem, który szybciej dostarczy nowe produkty, obniży koszty i pomoże lepiej odpowiadać na potrzeby klientów. Uber patrzy jednak na ten trend z coraz większą ostrożnością. Prezes i dyrektor operacyjny Andrew Macdonald powiedział, że jego firma nie widzi jeszcze jasnego połączenia między intensywnym wykorzystywaniem AI a funkcjami przydatnymi dla konsumentów.
Nie wszyscy giganci w branży podzielają zdanie Ubera
To ważna uwaga, bo Uber nie jest firmą stojącą z boku tej rewolucji. Macdonald przyznał, że spółka współpracuje ze wszystkimi największymi dostawcami dużych modeli językowych. Problem w tym, że samo korzystanie z LLM-ów, nawet na dużą skalę, nie oznacza automatycznie, że na końcu powstają lepsze produkty. Na razie nie pojawiło się nic, co można by uznać za przełomowe i masowo przyjęte przez użytkowników.
W rozmowie pojawił się też wątek Duolingo, gdzie pracownicy mieli narzekać, że AI jest wdrażane dla samego wdrażania. Zamiast odciążać zespoły, generowało dodatkową pracę związaną m.in. ze sprawdzaniem, poprawianiem i nadzorowaniem wyników działania algorytmów.
Macdonald przyznał, że statystyki dotyczące wykorzystania AI potrafią robić ogromne wrażenie, ale zarząd powinien zadawać przy tym znacznie prostsze pytania: jakie realne wzrosty produktywności udało się osiągnąć i które nowe produkty rzeczywiście powstały dzięki sztucznej inteligencji?
Nie oznacza to jednak, że Uber zamierza wycofać się z AI. Bardziej prawdopodobne jest, że firma będzie dokładniej przyglądać się temu, gdzie opisywana technologia faktycznie ma sens, a gdzie jedynie pompuje koszty i efektowne wykresy w prezentacjach.
Sprawa jest tym ciekawsza, że niedawno głośno zrobiło się o wydatkach Ubera na narzędzia AI. CTO firmy, Praveen Neppalli Naga, miał przyznać, że budżet na Claude Code przewidziany na 2026 rok został wyczerpany już w kwietniu. Taka informacja mogła wywołać w firmie poważną dyskusję o tym, czy obecne tempo eksperymentów z AI jest uzasadnione biznesowo.
Należy też pamiętać, że jedna jaskółka wiosny nie czyni. Nie wiadomo czy podobne obserwacje mają inni giganci. Meta oraz Microsoft cały czas chwalą się coraz większym użyciem AI oraz zwalniają tysiące pracowników by inwestować jeszcze więcej w sztuczną inteligencję.