Adobe mocno zmienia Photoshopa. Nie wszyscy będą zadowoleni

W popularnym edytorze graficznym widać coraz większy nacisk na sztuczną inteligencję. Photoshop dostaje właśnie zupełnie nowy sposób pracy.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Adobe mocno zmienia Photoshopa. Nie wszyscy będą zadowoleni

Adobe zapowiedziało sporą aktualizację Photoshopa, a na pierwszy plan wysuwa się "AI Assisted Editor". Jest to uproszczony interfejs skupiający narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję w jednym miejscu. Nowość trafia na razie do wersji beta i nie zastępuje klasycznego widoku programu.

Dalsza część tekstu pod wideo

Photoshop zrozumie nawet nasze bazgroły

Użytkownik dostaje szybki dostęp do funkcji takich jak Prompt to Edit, Remove Background, Generative Expand, Generative Fill, Generative Upscale czy Remove Tool. W wielu przypadkach zamiast szukać odpowiedniej opcji wystarczy opisać, co chcemy zmienić na obrazie, a resztą zajmie się AI.

Adobe mocno zmienia Photoshopa. Nie wszyscy będą zadowoleni

Ciekawie zapowiada się również Markup. Zamiast dokładnie opisywać położenie każdego elementu, można narysować coś bezpośrednio na obrazie, wskazać obszar do zmiany koloru, naszkicować strzałkę pokazującą nowe położenie albo zarysować kształt obiektu, który AI ma dodać. Ma to ograniczyć problemy wynikające z nieprecyzyjnych poleceń tekstowych.

Adobe mocno zmienia Photoshopa. Nie wszyscy będą zadowoleni

Adobe ulepsza też Instruct Edit with Masks. Funkcja korzystająca z modelu Firefly Image 5 ma lepiej rozumieć kontekst całego obrazu, dzięki czemu maski nie muszą być przygotowywane z tak dużą dokładnością. Wystarczy wskazać chroniony lub edytowany fragment i opisać oczekiwaną zmianę, np. otwarcie zamkniętych oczu albo dodanie konkretnej osobie kapelusza. Obszary znajdujące się poza maską mają pozostać nietknięte.

Wygląda więc na to, że Adobe nie zamierza jedynie dokładać kolejnych funkcji AI do Photoshopa. Firma zaczyna budować alternatywny sposób obsługi programu, znacznie bliższy rozmowie z chatbotem niż klasycznej pracy w edytorze. Pytanie czy tego właśnie oczekują wierni użytkownicy?