Tatuaż jak pieczątka z ziemniaka. Koniec strachu przed igłą

Marzysz o tatuażu, ale powstrzymuje cię strach przed bólem? Londyński startup CipherX stworzył innowacyjne rozwiązanie, które odmienia branżę. Zamiast tradycyjnej maszynki z igłami, proponuje bezbolesne tatuaże aplikowane nowoczesnymi plastrami mikroigłowymi.

Patrycja Korba
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Tatuaż jak pieczątka z ziemniaka. Koniec strachu przed igłą

Tatuaże z plastra mikroigłowego od londyńskiego startupu CipherX

Sercem technologii jest plaster naszpikowany porcją biodegradowalnych igieł wypełnionych pigmentem. Działa on niczym precyzyjny stempel. Mikroigły (krótsze niż jeden milimetr) bezboleśnie wnikają w naskórek, uwalniając tusz bez głębokiego nakłuwania tkanek.

Dalsza część tekstu pod wideo
Tatuaż jak pieczątka z ziemniaka. Koniec strachu przed igłą

Mimo nietypowej metody aplikacji, efekt jest całkowicie trwały. Rozwiązanie to bezpośrednio czerpie z osiągnięć medycyny, gdzie podobne plastry od lat z powodzeniem służą do bezbolesnego podawania szczepionek czy hormonów. Tatuaż z mikroigieł goi się tak samo jak tradycyjny i wymaga identycznej pielęgnacji (unikania słońca oraz namaczania).

Wystarczy mniej niż kwadrans

Sama procedura jest błyskawiczna. Po nałożeniu plastra za pomocą dedykowanego aplikatora, zostawia się go na skórze na mniej niż kwadrans. W tym czasie igły rozpuszczają się, uwalniając barwnik do skóry. Pełny, nasycony kolor ujawnia się w ciągu 48 godzin.

Tatuaż jak pieczątka z ziemniaka. Koniec strachu przed igłą

Na tym etapie system ma jednak pewne ograniczenia. Plastry wymagają płaskich fragmentów ciała, co wyklucza tatuowanie chociażby nadgarstków czy palców. Ponadto, obszar roboczy to okrąg o średnicy zaledwie 15 milimetrów. Oferta obejmuje aktualnie 13 czarnych, minimalistycznych wzorów (m.in. niewielkie gwiazdki i serca) w cenie 50 funtów od sztuki. Zabiegi wykonuje się bezpośrednio w londyńskim studiu marki.

Tatuaż jak pieczątka z ziemniaka. Koniec strachu przed igłą
Finalne tatuaże są malutkie