Lidl się przyznał. Chodzi o gazetki promocyjne

Lidl Polska potwierdził nam, że w swoich materiałach wykorzystuje sztuczną inteligencję. Jednak sieć stosuje przy tym dobre praktyki.

Damian Jaroszewski (NeR1o)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Lidl się przyznał. Chodzi o gazetki promocyjne

Kilka tygodni temu Lech zwrócił uwagę na oznaczeniach w najnowszej gazetce promocyjnej Lidla. W nich sklep zaczął informować, że modyfikuje swoje grafiki przy użyciu sztucznej inteligencji. Postanowiliśmy zapytać o to u źródła. Lidl potwierdził nasze domysły.

Dalsza część tekstu pod wideo

Lidl się przyznał

Wysłaliśmy zapytania do Lidla o stosowanie modyfikacji dokonanych za pomocą sztucznej inteligencji w gazetkach promocyjnych. Po kilku tygodniach firma nam odpisała i przyznała się do stosowania AI.

Lidl Polska jest firmą odpowiedzialną społecznie, dla której fundamentalną wartością jest działanie w zgodzie z prawem oraz w zakresie obszarów określonych w strategii CSR, takich jak: ochrona klimatu, ochrona zasobów, poszanowanie bioróżnorodności, uczciwe działanie, promocja zdrowia i zaangażowanie w dialog. W codziennej działalności dbamy o klarowność treści kierowanych do klientów i prezentujemy postawę prokonsumencką. Jednym z naszych priorytetów jest transparentna prezentacja materiałów marketingowych w sposób zgodny z prawem i standardami rynkowymi. Wdrażając w procesach kreatywnych nowoczesne narzędzia i korzystając z potencjału sztucznej inteligencji, zdecydowaliśmy się na dobrowolne wprowadzenie odpowiednich oznaczeń grafik zmodyfikowanych lub wygenerowanych przy użyciu AI. Wierzymy, że klienci docenią taką transparentność, a Lidl Polska przyczyni się do wyznaczania dobrych praktyk w branży.

przyznał Lidl w rozmowie z TELEPOLIS.
Lidl się przyznał. Chodzi o gazetki promocyjne

Samo korzystanie z AI nie jest niczym zły ani szokującym. Dzisiaj zwykłe korzystanie z Photoshopa, który jest przecież standardem w obróbce grafiki, praktycznie wymusza w wielu miejscach korzystanie ze sztucznej inteligencji. Dobrze, że Lidl otwarcie się do tego przyznaje. Co ciekawe, te same zdjęcia w niemieckiej wersji gazetki nie mają takich oznaczeń.