Rosja zadecydowała. Gwiezdne wojny to jedyna droga
Rosyjska branża kosmiczna wykonała ważny krok w kierunku uniezależnienia się od zagranicznych dostawców internetu satelitarnego. Prywatna firma Bureau 1440 wyniosła na orbitę pierwszą partię 16 satelitów systemu Rassvet, który ma być krajową alternatywą dla Starlinka Elona Muska.
Rosja doceniła łączność satelitarną - to ona utrudnia jej działania na Ukrainie
Chociaż skala rosyjskiego przedsięwzięcia nadal pozostaje mniejsza niż w przypadku Starlinka, który od 2019 roku umieścił na orbicie już ponad 7 tys. satelitów, kolejny gracz na rynku łączności satelitarnej to wielkie wydarzenie. Nie mamy póki co pewności, jaki zasięg zapewni docelowa konstelacja składająca się z ponad 900 satelitów Rassvet.
Państwo przeznaczyło na rozwój Rassvetu 102,8 mld rubli (ok. 1,26 mld dolarów), a Bureau 1440 planuje do 2030 roku dołożyć kolejne 329 mld rubli (ok. 4 mld dolarów) ze środków własnych.
Oficjalnie celem projektu jest zapewnienie szerokopasmowego dostępu do internetu na terenie całej Rosji, z naciskiem na obszary słabo zurbanizowane i trudno dostępne.
Natomiast specjaliści wskazują na być może ważniejszy cel, jakim jest budowa własnej infrastruktury krytycznej, uniezależniającej potężną Rosję od zachodnich systemów łączności. I nie chodzi tutaj o prostą komunikację, ale przede wszystkim o systemy namierzania niezależne od instalacji naziemnych.