NASA wysyła ludzi na Księżyc. Historyczny start misji Artemis II
Dzisiaj w nocy polskiego ma się rozpocząć przełomowa misja kosmiczna NASA. Czworo astronautów wyruszy w stronę Księżyca na pokładzie kapsuły Orion.
Czteroosobowa załoga gotowa do lotu
W skład załogi misji Artemis II wchodzą Reid Wiseman, Victor Glover, Christina Koch oraz Jeremy Hansen. To oni jako pierwsi ludzie od 1972 roku opuszczą niską orbitę okołoziemską. Ich celem nie jest jeszcze lądowanie na powierzchni Srebrnego Globu, lecz wykonanie precyzyjnego przelotu wokół niego. Misja ma sprawdzić wszystkie systemy statku przed kolejnymi etapami programu.
Astronauci spędzą w kosmosie około dziesięciu dni. Kapsuła Orion okrąży Księżyc i wróci na Ziemię, wodując na Oceanie Spokojnym. Cała operacja odbywa się w ramach programu Artemis. Ma on utorować drogę do stałej obecności ludzi w rejonie naturalnego satelity Ziemi oraz budowy stacji orbitalnej Gateway.
Przebieg dzisiejszego odliczania
Start zaplanowano na godzinę 18:24 czasu wschodniego (EDT), 1 kwietnia 2026 roku. W Polsce będzie wtedy już czwartek, godzina 0:24. Okno startowe potrwa dwie godziny. Inżynierowie z Centrum Kosmicznego imienia Kennedy’ego na Florydzie zakończyli już główne etapy tankowania rakiety na stanowisku startowym 39B.
System SLS przeszedł w tryb uzupełniania ciekłego tlenu i wodoru. Jest to standardowa procedura przed samym odpaleniem silników. Pogoda na Florydzie sprzyja startowi. Synoptycy dają obecnie 80 procent szans na lot w wyznaczonym terminie. Główne obawy budzi jedynie gęste zachmurzenie, które mogłoby zakłócić pracę systemów optycznych.
Technologia na miarę XXI wieku
Rakieta SLS to najpotężniejsza konstrukcja, jaką kiedykolwiek zbudowała NASA. Ma ona za zadanie wynieść kapsułę Orion na trajektorię lotu swobodnego. Statek wykorzysta grawitację Księżyca, aby wrócić w kierunku ziemskiej atmosfery bez konieczności odpalania głównych silników do hamowania. Inżynierowie przetestują podczas lotu systemy podtrzymywania życia oraz łączność na dużych dystansach.
Zabezpieczenia termiczne kapsuły zostaną sprawdzone podczas wejścia w atmosferę. Orion osiągnie wtedy ogromną prędkość, znacznie wyższą niż statki wracające z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Prawidłowe działanie osłony jest niezbędne dla bezpieczeństwa ludzi. NASA chce potwierdzić, że sprzęt wytrzyma ekstremalne temperatury powstałe przy tarciu o powietrze.
Powrót do wielkich odkryć po 50 latach
Ostatni raz ludzie byli w okolicach Księżyca podczas misji Apollo 17. Minęło od tego czasu ponad pół wieku. Dzisiejszy start to moment, na który czekali specjaliści i fani astronomii na całym świecie.
Program Artemis różni się od misji z lat ubiegłego wieku podejściem do składu załogi i wykorzystywanych technologii. Tym razem NASA stawia na współpracę międzynarodową. Kanadyjski astronauta Jeremy Hansen reprezentuje partnerów spoza USA. Sukces dzisiejszego lotu pozwoli agencji na planowanie kolejnych misji Artemis. Docelowo, za około dwa lata, ludzie mają ponownie stanąć na powierzchni Księżyca.