Stranger Things już jutro wraca na Netflixa. Zabrakło jednej ważnej rzeczy

Fani "Stranger Things" mają powody do radości. Już jutro, czyli 17 września 2026, Netflix wraca do nas z 2. sezonem "Stranger Things: Opowieści z '85". Nowa premiera i zupełny brak rozgłosu z jej powodu, jest jednak znakiem, że seria dość mocno podupadła. 

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Stranger Things już jutro wraca na Netflixa. Zabrakło jednej ważnej rzeczy

Netflix już nie promuje "Stranger Things" jak kiedyś

A przecież minął zaledwie niecały rok od zakończenia flagowego serialu science fiction platformy Netflix. Tymczasem, platforma już traktuje tę markę jakby praktycznie już nie istniała. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Przez większość czasu trwania serialu "Stranger Things" był przełomowym hitem, jednym z niewielu, który osiągnął poziom ducha czasu i mógł stanąć ramię z ramię z "Grą o tron". Ostatni sezon dopiero podzielił fanów, ale osiem ostatnich odcinków należało do największych wydarzeń w historii Netflixa. Finał serialu był nawet wyświetlany w kinach.

A teraz, choć mamy już do czynienia z drugim sezonem animacji "Stranger Things" to wydaje się, że cały entuzjazm platformy opadł i wcale nie patrzy już ona na produkcję przez różowe okulary. 

Serial animowany "Stranger Things: Opowieści z '85" to spin-off, którego  pierwszy sezon został wydany bez większego rozgłosu, pod koniec kwietnia, niecałe cztery miesiące po zakończeniu produkcji. 

A tymczasem, premiera drugiego sezonu będzie miała miejsce jutro. Większość widzów pewnie wcale o tym nie wie, bowiem Netflix zrobił tak naprawdę bardzo niewiele, aby wypromować najnowszą animację. Poza zwiastunem, właściwie nic. Trzeba przyznać, że to dość zastanawiające potraktowanie części produkcji, która całkiem niedawno była złotym dzieckiem platformy. Czy faktycznie produkcja straciła cały swój blask i nikt już na nią nie czeka?