Polacy masowo wracają do torrentów. Klapki spadły z oczu
Polski rynek streamingowy wkracza w zupełnie nową fazę. Po latach niepohamowanego wzrostu branża wyraźnie zwalnia, a widzowie — zmęczeni rozdrobnieniem oferty i rosnącymi kosztami — coraz częściej przypominają sobie o darmowych alternatywach.
Torrenty wracają do łask. Polakom ulało się od zachłanności platform VoD
Z najnowszego badania VideoTrack (zrealizowanego przez WPP Media) wynika, że polski rynek osiągnął dojrzałość, a nieoczekiwanym skutkiem ubocznym tego zjawiska jest masowy powrót Polaków do sieci torrent. Aż 70% polskich internautów płaci dziś za dostęp do treści wideo w sieci, jednak dynamika wzrostu wyraźnie wyhamowała.
Przeciętny widz opłaca obecnie 2,2 subskrypcji VoD – to wynik identyczny jak rok temu. Wskazuje to jednoznacznie, że faza gwałtownej ekspansji w Polsce dobiegła końca. Wpływają na to m.in. rosnące ceny abonamentów, mniejsze inwestycje globalnych platform w nowe treści oraz wciąż bardzo silna pozycja tradycyjnej płatnej telewizji.
Renesans piractwa
Największym echem w raporcie odbija się jednak renesans piractwa. Odsetek internautów pobierających filmy i seriale przez torrenty wzrósł w ciągu ostatniego roku z 9% do 13%, co przekłada się na około 3 miliony użytkowników. Trend ten jest najsilniejszy wśród osób poniżej 34. roku życia.
Główny powód? Widzowie cierpią na tzw. zmęczenie subskrypcjami. Wielu z nich uważa, że opłaca już zbyt wiele platform streamingowych, by móc pozwolić sobie na kolejne usługi. Co ciekawe, piraci wcale nie porzucają legalnych serwisów — odsetek osób płacących za VOD jest w grupie użytkowników torrentów niemal taki sam jak w całej populacji online.
Telekomy odcinają kupony
W obliczu rynkowej stagnacji na znaczeniu zyskują telekomy i operatorzy kablowi. Już niemal 4 na 10 klientów kupuje pakiety VoD za ich pośrednictwem (wzrost z 35%), co napędza wyniki takich serwisów jak HBO Max czy Canal+. Liderem polskiego rynku niezmiennie pozostaje Netflix, choć jego przewaga nad resztą stawki systematycznie topnieje na rzecz zyskujących Prime Video oraz HBO. Zauważalne straty i odpływ widowni notuje za to Disney+.
Z powodu trudności w pozyskiwaniu nowych subskrybentów, serwisy szukają ratunku w nowym modelu biznesowym – reklamach. Aż 40% polskich abonentów Netfliksa rozważyłoby przejście na tańszy pakiet z reklamami (który ma zadebiutować w naszym kraju w przyszłym roku), pod warunkiem że bloki reklamowe nie przekroczą 4 minut na godzinę.
Polski streaming bez wątpienia wydoroślał. Zakończył się czas agresywnego zdobywania rynku. Dziś dla gigantów VOD najważniejsze staje się utrzymanie obecnego widza, a powrót części Polaków do piractwa to jasny sygnał ostrzegawczy — portfele subskrybentów mają swoje bardzo wyraźne granice.