Pułapka na Polaka. Czegoś takiego jeszcze nie było

Mieszkaniec Płocka stracił blisko 20 tysięcy złotych. Wszystko to w jeden dzień i tylko dlatego, że odebrał dwa telefony od rzekomego doradcy bankowego. Policja po raz kolejny apeluje o czujność i ostrożność, bo przestępcy nie śpią. Wręcz przeciwnie - są przygotowani i gotowi do ataku jak nigdy dotąd. 

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Pułapka na Polaka. Czegoś takiego jeszcze nie było

Pierwszy telefon to była odmowa pożyczki

28-latek odebrał telefon od osoby, która przedstawiła mu się jako pracownik banku. "Doradca" dzwonił tylko po to, aby go poinformować, że bank zdecydował o odmowie wniosku o pożyczkę, który został złożony internetowo. Mieszkaniec Płocka był dość zdziwiony, bowiem żadnego wniosku o pożyczkę nie składał. Rozmówca zatem spokojnym tonem oświadczył, że w takim razie wniosek zostanie anulowany i sprawa zakończona. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Drugi telefon nastąpił kilka godzin po pierwszym

Nie minęło dużo czasu, a telefon od osoby podającej się za pracownika banku, zadzwonił po raz drugi. Tym razem, rozmówca przedstawił się jako osoba pracująca w dziale bezpieczeństwa banku. Poinformował on 28-latka, że ktoś złożył wniosek o duplikat jego karty.

Numery karty się zgadzały, przyszła wiadomość SMS z kodem pracownika

Pracownik podał nawet cztery ostatnie cyfry numeru karty, które zgadzały się ze stanem faktycznym. Mieszkaniec Płocka otrzymał także wiadomość z nazwiskiem oraz kodem weryfikującym pracownika banku, dlatego też był pewien, że rozmawia z prawdziwym specjalistą, a nie oszustem. Pracownik powiedział, że zgłosi próbę podrobienia karty jako przestępstwo do prokuratury i wyśle na temat dalszego postępowania, maila. Oczywiście, przekonał także 28-latka, aby na krótki czas przelał swoje oszczędności na inne konto, w celu zabezpieczenia ich przed wykradzeniem. Mieszkaniec Płocka uwierzył, że rozmawia z prawdziwym doradcą i wykonał wszystkie polecenia. Tym sposobem stracił blisko 20 tysięcy złotych.

Przestępcy coraz częściej podszywają się pod pracowników banku, aby wzbudzić zaufanie i wywołać presję czasu. Ich celem jest nakłonienie ofiary do przekazania pieniędzy lub danych do bankowości elektronicznej.

przypominają policjanci.

Pamiętajmy, że pracownik banku nigdy nie poprosi nas o przekazanie pieniędzy. W takiej sytuacji, natychmiast przerwijmy rozmowę telefoniczną i samodzielnie skontaktujmy się z bankiem, wykręcając numer infolinii.