Polski Internet pod lupą UKE. Coś się kończy, coś zaczyna

Urząd Komunikacji Elektronicznej opublikował najnowszy raport o stanie polskiego Internetu. Z dokumentu jasno wynika, że popularne pakiety darmowego transferu dla konkretnych aplikacji to już przeszłość. Z drugiej strony mamy sporo powodów do zadowolenia z dynamicznego rozwoju infrastruktury.

Marian Szutiak (msnet)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Polski Internet pod lupą UKE. Coś się kończy, coś zaczyna

Zero rating przechodzi do historii

Przez wiele lat krajowi operatorzy chętnie kusili nas specjalnymi ofertami. Korzystanie z ulubionych serwisów muzycznych czy społecznościowych często nie pomniejszało naszej paczki danych. Takie rozwiązanie nosi nazwę "zero rating" i właśnie oficjalnie zniknęło z rynku. UKE już wcześniej nakazał telekomom wycofanie się z tych praktyk w związku z unijnymi przepisami o otwartym Internecie. Obecnie żaden dostawca w Polsce nie ma już w nowych ofertach tego typu usług.

Dalsza część tekstu pod wideo

Koniec faworyzowania wybranych aplikacji ma nam zagwarantować w pełni równy dostęp do sieci. Urząd sprawdził też bardzo dokładnie, czy operatorzy sztucznie nie spowalniają innych rodzajów ruchu. Okazuje się, że polscy dostawcy grają uczciwie. W badanym okresie nie stwierdzono nielegalnej priorytetyzacji pakietów ani celowego blokowania legalnych treści.

Światłowód wypiera starą miedź

Stare i podatne na awarie miedziane kable są dziś masowo zastępowane przez nowoczesne światłowody. Widać tu ogromną przewagę nowej technologii nad przestarzałymi rozwiązaniami. To bezpośrednio przekłada się na znacznie wyższe prędkości Internetu w naszych domach. Raport wskazuje, że Polacy coraz chętniej sięgają po pakiety o najwyższych dostępnych przepustowościach.

Nieco gorzej sytuacja wygląda jednak na terenach wiejskich i w mniejszych miejscowościach. Światłowody wciąż nie dotarły tam do każdego gospodarstwa. W takich miejscach z pomocą przychodzi Internet mobilny. UKE zauważa, że tam, gdzie brakuje szybkich kabli, lukę skutecznie wypełnia łączność 5G.

Polski Internet pod lupą UKE. Coś się kończy, coś zaczyna
Polski Internet pod lupą UKE. Coś się kończy, coś zaczyna

Narzekasz na jakość? Zmierz ją i reklamuj

Mimo technologicznego kroku naprzód, nie wszystko działa idealnie. Polscy użytkownicy wciąż najczęściej skarżą się na ogólną jakość stacjonarnych usług dostępu do sieci. Prędkości znacznie niższe niż zapisane w umowie to niestety chleb powszedni wielu z nas. Urząd ma jednak na to rozwiązanie.

UKE udostępnia za darmo certyfikowany system monitorowania jakości Internetu. Jeśli podejrzewasz, że twój dostawca nie wywiązuje się z umowy, możesz wypożyczyć specjalny próbnik konsumencki. To państwowe urządzenie sprawdzi parametry łącza o prędkości do 1 Gb/s i wygeneruje oficjalny raport z pomiarów. Taki dokument to dowód, który bardzo ułatwia wygranie ewentualnej reklamacji.

Więcej informacji znajdziesz w Sprawozdaniu Prezesa UKE (PDF).