3 miesiące wolnego na koszt pracodawcy. Jest pomysł zmian

3 miesiące w pełni płatnego urlopu wypoczynkowego brzmi jak marzenie. Tymczasem powstał projekt, który właśnie takie rozwiązanie chce w Polsce wprowadzić.

Damian Jaroszewski (NeR1o)
2
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
3 miesiące wolnego na koszt pracodawcy. Jest pomysł zmian

Polakom przysługuje rocznie 26 dni płatnego urlopu, jeśli ich staż pracy jest dłuższy niż 10 lat. Można go wykorzystać na różne okazje, w tym wakacje czy przedłużenie długiego weekendu. Jednak zdaniem Związkowej Alternatywy to za mało. Chcą, aby każdy z nas mógł co kilka lat skorzystać z nawet 90-dniowego, płatnego i nieprzerwanego urlopu.

Dalsza część tekstu pod wideo

3 miesiące płatnego, nieprzerwanego urlopu

Związkowa Alternatywa chce, aby każda osoba zatrudniona na umowę o pracę mogła po 7 latach spędzonych u jednego pracodawcy skorzystać z 90-dniowego, nieprzerwanego urlopu regeneracyjnego. Taki wypoczynek miałby być automatycznie akceptowany, bez możliwości odrzucenia go. Nie byłoby też konieczne przedstawienie żadnego zaświadczenia od lekarza.

Związkowcy przypominają, że podobne przepisy już obowiązują w polskim prawie, ale dotyczą tylko wybranych grup zawodowych: nauczycieli, sędziów, prokuratorów, policjantów, strażaków, górników i kontrolerów NIK. To ich zdaniem niesprawiedliwe. Z urlopu regeneracyjnego powinien móc skorzystać każdy Polak.

Trudno zrozumieć, dlaczego inne grupy nie mają prawa do podobnego rozwiązania. Proponujemy, by wpisać do Kodeksu pracy prawo do urlopu regeneracyjnego dla wszystkich pracowników, którzy przepracowali w danym zakładzie 7 lat. Urlop powinien być w pełni płatny i automatycznie przyznawany na wniosek pracownika.

mówi Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związkowej Alternatywy.

Takie rozwiązanie miałoby przeciwdziałać wypaleniu zawodowemu, poprawić dobrostan pracownika i ograniczyć problemu kadrowe. Związkowcy dodatkowo postulują, aby czas 7 lat u jednego pracodawcy nie resetował się w przypadku osób zatrudnionych w sektorze publicznym, o ile pozostaną w branży.

Na razie to tylko propozycja, która znajduje się na etapie konsultacji społecznych. Teraz piłka znajduje się po stronie rządzącej koalicji. Od nich zależy, czy przepisy wejdą w życie.