Bajzel w fotowoltaice. Pieniądze jeszcze są, zapewnia NFOŚiGW

Program Mój Prąd 7.0 nie dojdzie do skutku, ponieważ nie był planowany. Obecnie trwa jednak program przejściowy dla osób, które nie zdążyły złożyć wniosku na Mój Prąd 6.0, który jest finansowany z KPO. Jednak w jego ramach można zakupić nie tylko instalację fotowoltaiczną, ale także magazyny energii.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Bajzel w fotowoltaice. Pieniądze jeszcze są, zapewnia NFOŚiGW

Wszystko rozbija się o zakończenie szóstej edycji programu. Ta cieszyła się wyjątkowo wysokim zainteresowaniem, osiągając rekordowy budżet 1,85 mld zł. Dla porównania pięć poprzednich edycji osiągnęło łączny budżet w wysokości przekraczającej miliard złotych. Z tego też powodu uruchomiono program przejściowy z budżetem 335 mln zł, na który przeznaczono środki z KPO. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Mój Prąd 6.0 bił rekordy, ale to za mało, mamy więc program przejściowy

W jego ramach możliwe jest dofinansowanie do kwoty 28 tysięcy złotych dla osób, które wcześniej nie brały udziału w programie Mój Prąd, lub do 22 tysiące złotych dla osób, które korzystały z programu. Program pokrywa do 50% wydatków. W przypadku magazynów energii jest to 16 tysięcy złotych i 5 tysięcy złotych w przypadku magazynów ciepła. Różnice dotyczą jedynie instalacji PV: osoby niekorzystające wcześniej z programu mogą wziąć 7 tysięcy złotych na mikroinstalację fotowoltaiczną, a dotychczasowi beneficjenci 1000 zł na rozbudowę już istniejące wedle następujących zasad:

Beneficjentami są osoby fizyczne - prosumenci wytwarzający energię elektryczną na własne potrzeby, którzy posiadają umowę regulującą wprowadzanie energii do sieci. Wsparcie obejmuje instalacje fotowoltaiczne o mocy od 2 kW do 20 kW, magazyny energii o pojemności min. 2 kWh oraz magazyny ciepła o pojemności min. 20 dm³.

I chociaż brzmi to dość prosto, to wchodząc w szczegóły, pojawia się wiele niedomówień. Dobrym przykładem jest tu sprawa czytelnika serwisu Globenergia.pl, który napisał to tamtejszej redakcji następującą wiadomość:

Dowiedziałem na infolinii nie mogę skorzystać z dofinansowania na magazyn, bo otrzymałem dofinansowanie na panele już wcześniej, ale w programie Mój Prąd 5.0, a program jest dla tych, którzy otrzymali dofinansowanie na panele w programie Mój Prąd 6.0 lub nie otrzymali go wcale.

Wynika z tego, że jedynie beneficjent Mój Prąd 6.0, lub osoby, które wcześniej nie skorzystały z żadnego z programów, mogą dostać dotacje z programu przejściowego i dofinansowania magazynu energii. 

NFOŚiGW wyjaśnia, o co chodzi z dotacjami

Czy ten problem faktycznie występuje? Aby to zweryfikować, udałem się na Facebookową grupę: Dotacja Przydomowe Magazyny Energii / Mój Prąd 6.0 / 7.0. Okazało się jednak, że jej użytkownicy nie do końca mają pojęcie, jak działają te mechanizmy. Najlepiej oddaje to poniższe pytanie, w przypadku którego ktoś złośliwy mógłby napisać, że zdania ekspertów są ewidentnie podzielone:

Bajzel w fotowoltaice. Pieniądze jeszcze są, zapewnia NFOŚiGW

Jak to jednak wygląda w praktyce? Otóż zapytaliśmy NFOŚiGW, które przesłało redakcji Telepolis.pl następującą odpowiedź:

Zgodnie z aktualnymi zasadami z nowego programu mogą skorzystać wyłącznie osoby, które nie zdążyły złożyć wniosku w edycji Mój Prąd 6.0 przed wyczerpaniem jej budżetu w dniu 12.09.2025 r. Oznacza to, że:

Beneficjenci wcześniejszych edycji (1.0–5.0) mieli możliwość skorzystania z dotacji w okresie od 2.09.2024 r. do 12.09.2025 r. Program Mój Prąd 6.0 był otwarty również dla nich i trwał ponad rok, dając możliwość ponownego ubiegania się o wsparcie.

Nowy, przejściowy program (z budżetem 335 mln zł z KPO) jest skierowany wyłącznie do prosumentów, którzy nie zdążyli złożyć wniosku w Mój Prąd 6.0, mimo kilkukrotnego zwiększania budżetu i wydłużania naboru – aż do 31 października 2025 r.

Uprawnione są zatem wyłącznie osoby, które nie otrzymały dofinansowania w MP 6.0 z powodu wyczerpania budżetu przed 31 października 2025 r., a ich inwestycje mieszczą się w wymaganym terminie.

Oznacza to więc, że czytelnik serwisu Globenergia albo źle zrozumiał telefoniczną odpowiedź, albo sam został źle zrozumiany. Ponieważ to właśnie osoby, które wzięły udział w edycji Mój Prąd 6.0, nie mogą skorzystać z programu przejściowego. 

Kluczowa jest tu także kwestia daty: aby dostać refinansowanie, inwestycja musiała zostać ukończona przed 31 października 2025 roku. Oczywiście nawet wtedy osoby korzystające z wcześniejszych edycji mogą zostać odrzucone. Ma to jednak związek, z tym że beneficjenci Mój Prąd 1.0 - 5.0 mogli brać udział w edycji 6.0 programu, co podkreśla NFOŚiGW w przesłanej redakcji Telepolis.pl odpowiedzi:

Edycja programu Mój Prąd 6.0 była otwarta dla większości dotychczasowych beneficjentów.

Podsumowując, nie wiadomo, jak przebiega sprawa czytelnika serwisu Glob Energia. Pewne jest jednak to, że osoby, które brały udział w edycjach 1.0-5.0 i dokonały inwestycji mieszczącej się w przejściowym programie do 31 października 2025 roku mogą ubiegać się o jej częściowe refinansowanie. Wnioski są przyjmowane od 30.03.2026 roku na stronie projektu